Aktualności

CHORZÓW. Chorzowski Teatr Ogrodowy po śląsku

Bulka (2)

21 lipca (piątek) o 19:00

na scenie ChCK

tyjater kery godo i zarazem monodram mistrzowski

Teatr Korez (Katowice) / Grażyna Bułka

Mianujom mie Hanka

tekst: Alojzy Lysko

reżyseria: Mirosław Neinert

oprawa muzyczna: Stanisław Szydło

obrazy: Grzegorz Chudy

na scenie: Grażyna Bułka

czas trwania: 75 minut

Tekst Alojzego Lysko poraża i oczyszcza. Jest prosty, szlachetny i prawdziwy. Mówi o śląskich losach, w których odnajdujemy echa rodzinnych opowieści. Znakomita Grażyna Bułka przekracza granicę aktorskiej kreacji. Za sprawą jej talentu i znakomitego tekstu znów siedzimy przy kuchennym stole i słuchamy mamy, babci lub ciotki, przełykając łzy. A w tle Śląsk. Ziemia przeklęta i święta.

Spektakl nagrodzony Złotą Maską 2016 w kategorii najlepsza rola kobieca.

Z recenzji:

Grażyna Bułka na tę rolę czekała swoje całe zawodowe życie, być może nie wiedząc, że czeka. Aktorka, urodzona w Świętochłowicach, wychowana na podwórku w Lipinach, mająca w swoim artystycznym dorobku wiele ciekawych i brawurowych ról, tym razem wciela się w postać Hanki, Ślązaczki spod Pszczyny. Jest to kreacja porażająca swą prostotą i szlachetnością, spokojem, który każe wstrzymywać oddech, by nie uronić ani jednego wyszeptanego słowa. […] Opowieść Hanki ściska gardło. Dzięki znakomitej kreacji Grażyny Bułki przeżywa się najprawdziwsze oczyszczenie, taką bowiem moc wydobywa ona z mądrych i wzruszających, ale też dalekich od sentymentalizmu Opowieści górnośląskich Alojzego Lyski, które zdobyły Grand Prix Ogólnopolskiego Konkursu Dziennikarskiego im. Krystyny Bochenek. Marta Fox

Zaklęty w tekście Lyski ładunek emocjonalny miał potężną moc oddziaływania. Tomasz Borówka

Aktorka trzyma widzów w nieustannym napięciu i gotowości do współodczuwania z bohaterką. A przecież nie wspiera jej prawie nic, poza talentem, siłą emocji i idealnym panowaniem nad rytmem. Oraz… igłą. Maleńkim, fenomenalnie wykorzystanym rekwizytem, którym Hanka ceruje paradny, trumienny kaftan. Henryka Wach-Malicka

Ja chyba nigdy w życiu nie zagrałam niczego na zimno, wyłącznie warsztatem. Nie umiem, czy co… Albo mam za duży temperament i za cienką skórę? Ale załóżmy, że bym nawet umiała, to w tym przypadku do głowy by mi to nie przyszło. Mianujom mie Hanka to nie jest rola, to jest moje życie. A życia się nie udaje. Grażyna Bułka (wywiad dla „Dziennika Zachodniego”)

Siedząc na widowni czuje się bardziej, że słuchamy opowieści babci, niż aktorki, która gra swoją rolę. […] Monodram, mimo że wystawiany jest po śląsku, będzie zrozumiały dla każdego. Łukasz Tudzierz

23 lipca (niedziela) o 18:00

na scenie ChCK

tyjater kery godo

Rajzentasza. Krótkie sztuki po śląsku, dwie do śmiechu, a jedna nie

Teatr Reduta Śląska (Chorzów)

adaptacja i reżyseria: Mirosław Neinert

teksty: Roman Gatys (Besuch s Reichu), Roman Kocur (Rajzentasza), Marcin Melon (Komisorz Hanusik i warszawiok)

występują: Danuta Markiewicz, Klaudiusz Keil, Andrzej Mateja, Jakub Kliś, Barbara Lubaszewska-Borys/Daria Kasprzyk, Tadeusz Michalak, Andrzej Ogłoza, Maciej Mańka, Adam Wrocławczyk, Leszek Lubaszewski, Patryk Trzcionka, Klaudia Korpowska

To czwarta premiera po reaktywacji Teatru Reduta Śląska, natomiast pierwsza w gwarze śląskiej. Rajzentasza… bawi i dostarcza wielu wzruszeń.

„Odwrotnie do tytułu całości, spektakl otwiera jednoaktówka nie do śmiechu, czyli Besuch s Reichu Romana Gatysa. Smutna opowieść o pęknięciu rodzinnych więzi, niewyjaśnionych do końca zaszłościach. I o wspomnieniach, naznaczających goryczą życie bohaterów; nawet po wielu latach. Skomplikowana historia, zawarta w kilkudziesięciu minutach spektaklu, na scenie zyskuje wymiar symbolu, dzięki stonowanej grze aktorów. Każda z postaci po prostu akcentuje swoje racje. Ale więcej w tych rozmowach jest świadomości przemijania i nieodwracalności losu niż pretensji czy nadziei na wymazanie tego, co się stało. Przejmujący obraz, choć żadnej w nim kawy na ławę. Druga historia to Rajzentasza Romana Kocura, zrealizowana (ku zaskoczeniu publiczności, ale zgodnie z tekstem) w konwencji farsy. Zabawna, oparta na zbitce niecodziennych sytuacji i grze słów, sceniczna awantura, której głównym elementem jest nie tyle tytułowa torba podróżna, co jej zawartość. Wreszcie trzeci utwór tego wieczoru to Komisorz Hanusik i warszawiok Marcina Melona. Czarny kryminał, z dużą dozą dowcipów (czasem, niestety, przewidywalnych), zaleca się najbardziej oryginalnym pomysłem inscenizacyjnym. Wykorzystane w spektaklu projekcje filmowe nie tylko uzupełniają treść, ale przede wszystkim nadają całości lekko surrealistyczny charakter, co świetnie koresponduje z żywiołową grą aktorów.” Henryka Wach-Malicka


Add comment btn