Artykuły

Jak zostać amantem w stylu Hugh Granta

AUTOR: Wojciech Giczkowski FOT.: Agencja Artystyczna 44
18.10.2016


5c9n

Nikt nie jest doskonały – to słynne zdanie z podtekstem kończy równie słynny film „Pół żartem, pół serio”. Taki jest też tytuł komedii Simona Williamsa, dwa lata temu oglądaliśmy ją w Teatrze Komedia, a obecnie ma swoją kolejną odsłonę w nowej realizacji i w zupełnie innej obsadzie w Studio Buffo. Nowe przedstawienie przygotowała Agencja Artystyczna 44 w reżyserii Piotra Dąbrowskiego przy współpracy reżyserskiej nestora polskiej sceny nie tylko komediowej, Zdzisława Wardejna, który zagrał także rolę ekscentrycznego ojca i dziadka. Twórcy przedstawienia wykorzystali ogromną popularność dwóch aktorek z serialu „Ranczo” – Magdaleny Waligórskiej i Marty Chodorowskiej. Serial ma obecnie swoją kontynuację w polskiej telewizji. Urocze aktorki grają na zmianę główną rolę kobiecą w tym przedstawieniu.

W premierowej obsadzie wystąpiła Magdalena Waligórska, która być może chciała tą rolą pozwolić widzom zapomnieć o niemądrej i niezbyt cnotliwej Wioletce z „Rancza”. Próba ta była tym bardziej nęcąca, gdyż aktorka zagrała tym razem atrakcyjną redaktorkę wydawnictwa „Miłość jest wszędzie” (słynny tytuł filmu Richarda Curtisa). Czyli wiadomo, że chodzi o miłość romantyczną. Jako Harriet Copeland organizowała konkurs na nową romantyczną powieść, której autorką może być wyłącznie kobieta. Gdy Leonard Loftus - pod pseudonimem Myrtle Banbury - wysyłał manuskrypt zawierający jego doświadczenia jako samotnego rodzica, Harriet była pod jej ogromnym wrażeniem.

W roli męskiej występują – także na przemian – dwaj aktorzy znani z różnych seriali: Wojciech Błach i Jacek Rozenek, który z wdziękiem poprowadził prolog do premierowego przedstawienia. Wojciech Błach przeistacza się w tym spektaklu trzykrotnie. Zwykle nieśmiały Leonard jest porzuconym mężem, z ojcem i dorastającą córką na głowie. Do tego nudnym statystykiem, który o dziwo potrafi się zmienić, przebrać za kobietę i udawać, że jest własną ciotką. Na koniec staje się przystojnym amantem w stylu Hugh Granta. Co ciekawe, w każdej z tych postaci jest przekonujący.

Tradycja grania kobiet przez mężczyzn jest w polskim teatrze i filmie bardzo długa. Pamiętamy Eugeniusza Bodo w filmie „Piętro wyżej” czy Wojciecha Pokorę w „Poszukiwany, poszukiwana”. W teatrze w przebierankach specjalizuje się Teatr Komedia, w którym nawet dyrektor potrafi świetnie sobie radzić z chodzeniem w szpilkach. Wojciech Błach także umie doskonale zagrać kobietę – i jest to najciekawszy moment tej komedii. Okazuje się, że Leonard – uznawany przez rodzinę za nudnego faceta – pod wpływem uczucia do atrakcyjnej Harriet staje się mężczyzną rodem z… komedii romantycznej. Nagle interesującym, przystojnym i do tego bogatym.

Zdzisław Wardejn stworzył postać dziadka – bon vivanta, który jako pierwszy poznaje tajemnicę syna. Wardejn w tworzeniu postaci wykorzystuje dość stereotypowe chwyty aktorskie. Jednak jest w tym wiarygodny i pozostawia po sobie miłe wrażenie. Podobnie jak Michalina Sosna, która tworzy bezpretensjonalną postać córki i wnuczki.

Scenografia Justyny Joniec jest dowodem na to, że jej autorka wie, jak wygląda angielski typowy dom i mieszkanie. Pomysłowe jest rozwiązanie z wejściem i telefonami. Właśnie prostota i umowność to walor tej dekoracji.

Jak zapowiedział Jacek Rozenek, realizatorzy ruszają w objazd – i to nawet do Nowego Jorku. Atrakcyjna obsada i do tego ciekawa fabuła przedstawienia gwarantują sukces wszędzie tam, gdzie widzowie są spragnieni miłości, komedii romantycznej i potrzeby zobaczenia na żywo popularnych aktorów. Na premierze w Studio Buffo odklaskano sukces i to bez specjalnych uprzejmości wobec artystów.

"NIKT NIE JEST DOSKONAŁY"

autor: Simon Williams

W premierowej obsadzie:

MAGDALENA WALIGÓRSKA w roli pięknej Harriet Copeland

WOJCIECH BŁACH to uroczy, statystycznie nieśmiały Leonard

MICHALINA SOSNA w roli żywiołowej nastolatki Dee Dee

ZDZISŁAW WARDEJN to Dziadek Gus, rubaszny, zabawny, wzruszający

Reżyseria: Piotr Dąbrowski

Współpraca reżyserska: Zdzisław Wardejn

Scenografia: Justyna Joniec

Przekład: Elżbieta Woźniak