Artykuły

Ucieczka

AUTOR: Izabela Mikrut FOT.: Poradnia K
16.05.2017


Unorthodox okladkacover

Jak można mieć kilkanaście lat, wyjść za mąż za człowieka, którego widziało się tylko raz w życiu, mieszkać w Ameryce i marzyć o możliwości noszenia dżinsów? Świat, który przedstawia Deborah Feldman rządzi się swoimi prawami, trudnymi do zaakceptowania przez zwykłych czytelników. Ale to rzeczywistość XXI wieku, relacja kobiety, która zdecydowała się odejść z chasydzkiej sekty (jej określenie). Bohaterka sporo wycierpiała – w dzieciństwie rozłączona z rodzicami za sprawą niedorozwoju umysłowego ojca oraz, jak odkrywa po latach, homoseksualizmu matki, oddana pod opiekę surowych krewnych, nie może realizować własnych marzeń. Przez cały czas musi zachowywać się skromnie (co obejmuje nawet zakaz noszenia modnych czy nowych ubrań), ukrywać apetyt oraz pasję czytania. Zakazów i nakazów jest więcej, niż mogłaby zapamiętać. Ale Deborah Feldman stopniowo odkrywa ich absurdy. Powoli narasta w niej bunt wobec bezsensownych rygorów. Autorka coraz wyraźniej czuje, że nie da rady wpasować się w to środowisko. Źle czuje się w szkole oraz w otoczeniu rodziny. Z czasem przekonuje się też, że nie potrafi ulegać wybranemu przez bliskich mężowi. Chce pozwolić sobie na luksus myślenia i odzyskać wolność dla siebie i swojego dziecka.

Do „wywrotowych” poglądów Feldman dochodzi sama, za sprawą coraz bardziej licznych wątpliwości. Nie znosi ograniczeń i ośmiela się kwestionować nawet religijne wytyczne. Przeszkadza jej to, że osobom chorym w tej społeczności odmawia się leczenia – w obawie przed złośliwościami innych lub w imię tradycji świątecznych. W tym świecie nie ma miejsca na dialog. Dzieciństwo autorki dalekie jest od sielanki i trudno będzie podczas lektury pamiętać, że to zestaw zjawisk z XXI wieku (o czasie przypomina na przykład atak na WTC). To opowieść niewygodna i momentami aż niewiarygodna, trudno przyjąć do wiadomości podobne relacje, nie mówiąc już o akceptowaniu ich. Deborah Feldman przez długi czas próbuje się podporządkować: słucha starszych, robi to, czego się od niej oczekuje. Jej drobne nieposłuszeństwa wpisują się w klimat zwykłych dziecięcych wybryków. Z biegiem lat jednak tęsknota za wolnością i normalnością będzie się nasilać. Ortodoksyjni Żydzi zdają się nie nadążać za czasami (wcale tego nie chcą), a postępowanie według ich wytycznych zagraża nawet życiu (zwłaszcza gdy nie można udać się do szpitala, bo nie pozwala na to rodzinne celebrowanie święta). Wychowanie w tej kulturze i w atmosferze potępienia ma swoje przykre skutki w przyszłości: autorka nie potrafi zareagować, gdy pada ofiarą molestowania seksualnego, ma też spore problemy ze skonsumowaniem małżeństwa (zresztą temat współżycia z mężem to prawdziwa lawina problemów). Do feministycznych – ale i zdroworozsądkowych – wniosków dochodzi po latach, już z zewnątrz – kiedy może ocenić przeszłość, do której nie wróci.

„Unorthodox” to książka, która wywołała burzę, ale powinna być traktowana jako przestroga: podczas gdy wszyscy skupiają się na losie kobiet w krajach arabskich, „chasydzka sekta” to środowisko równie opresyjne, a działające z dala od mediów. Feldman przeszłość traktuje teraz jako wyróżnik, sposób na zaistnienie – jednak do opuszczenia grupy potrzebna była ogromna siła, determinacja i świadomość, że nie będzie do czego wracać. Ta książka wyrosła na gruncie tęsknoty za wolnością. Autorka opowiada o zwyczajach i faktach w sposób zrozumiały dla czytelników, którzy nie mieli do czynienia z żydowskimi świętami czy tradycjami – „Unorthodox” to tom w przystępnym stylu napisany, mimo że budzący sprzeciw za sprawą prezentowanych sytuacji. Autorka opowiada o najbardziej intymnych doświadczeniach bez uciekania się do skarg. Relacjonuje swoje życie niemal jak przygodę (do tego wrażenia przyczyni się szczęśliwe zakończenie), a sporą rolę odgrywa również jej wola walki. Ta książka robi wrażenie – warto po nią sięgnąć, jeśli chce się przejść na moment do innego, wyjątkowo nieprzyjaznego świata.

Deborah Feldman: Unorthodox. Jak porzuciłam świat ortodoksyjnych Żydów. Poradnia K, Warszawa 2017.