Artykuły

Porządek

AUTOR: Izabela Mikrut FOT.: Wydawnictwo: Axis Mundi
17.06.2017


281 720x400

Richard Schickel, krytyk filmowy, który zaprzyjaźnił się z Martinem Scorsese wybrał najlepszy z możliwych sposób przeprowadzenia wywiadu-rzeki z reżyserem. Zaczyna bardzo standardowo, można by nawet powiedzieć, że nudno – od wspomnień z dzieciństwa, ale jest w tym głębszy zamysł i możliwość ułożenia opowieści biograficznej. Zwłaszcza że doświadczenia z domu rodzinnego – te, których Marty był świadkiem i te, w których mógł już uczestniczyć – z czasem stały się tworzywem kolejnych filmów.

Po takim wprowadzeniu Schickel decyduje się na przejrzystą strukturę książki. Jedna rozmowa to jeden film – według sensownego w tym przypadku scenariusza wywiadu, z pytaniami o inspiracje, trudności i wyzwania, pomysły czy pracę z aktorami. Scorsese opowiada o kolejnych produkcjach ze szczególnym uwzględnieniem własnych przemyśleń. Nie chce zostawiać odczytywania symboli i nawiązań filmoznawcom, tak samo jak nie ma zamiaru wprowadzać tajemnic dla biografistów. Jeśli jakiś wątek ma dla niego szczególne znaczenie, zostaje rzeczowo i fachowo omówiony. Jeśli film czerpie z rzeczywistości – Scorsese to wskaże, czasem wyprzedzając w pytaniach Schickela. Sam zamienia się w teoretyka filmu, nie chce pozostawiać niedomówień. W pełni wykorzystuje możliwość zaprezentowania kulis swojego zawodu i czytelnicy odniosą wrażenie, że zwyczajnie cieszy go przeglądanie własnego dorobku i zanurzanie się w tajnikach warsztatowych. W związku z tym poszczególne fragmenty tomu stanowią obowiązkowy przypis do oglądanych filmów, zapewniając sporą dawkę atrakcyjnej wiedzy. Kiedy już zestaw obrazów się wyczerpie, Schickel odwołuje się do szeregu wielkich tematów każdego artysty performatywnego. Sprawdza, jakie znaczenie ma dla rozmówcy muzyka, kolor, a także storyboardy (szczególnie ważny dla bohatera motyw), specyfika montażu, jakie są najchętniej poruszane tematy, jak wygląda praca z aktorami. Taka przejrzystość konstrukcji sprawia, że odbiorcy od razu dotrą do potrzebnych materiałów – ale potem i tak ulegną pokusie przeczytania całego tomu.

Richard Schickel nie chce wybijać się na gwiazdę dziennikarstwa, wie, że Scorsese sam opowie mu o tym, co ważne. Nie zmusza zatem do wyznań, szanuje rozmówcę, w zamian dostając cały szereg opowieści trudnych, głębokich i bardzo osobistych – ale tylko wtedy, gdy mają one bezpośredni związek z filmami i przekładają się na konkretne rozwiązania. Te rozmowy w całości są zawodowe, nie dotyczą spraw osobistych – bywa, że Scorsese mimochodem wtrąci coś o rodzinie, ale z reguły stroni od takich opowieści. Najwięcej historii prywatnych obejmuje jednak jego dzieciństwo i trudne otoczenie, potem związków życia i sztuki nikt nie próbuje się doszukiwać – twórca może się wypowiadać przez gotowe filmy oraz oryginalne przypisy do nich – w postaci zwierzeń fachowca. Poszukiwacze anegdot oraz sensacji z codzienności nie będą tu mieli co robić. Scorsese jest rzeczowy – ale i tak widać, jak poważnie traktuje swoje zajęcie i jak bardzo kocha pracę.

„Martin Scorsese. Rozmowy” to książka, która oddala się od pozycji biograficznych i wspomnieniowych, przygotowuje za to do pełnego odbioru filmów. Pokazuje warsztat w poszczególnych utworach, ozdobiona jest licznymi zdjęciami (a przedruki fragmentów storyboardów to gratka dla fanów). Panuje w niej wielki porządek, Schickel nadał rozmowom idealnie przejrzystą strukturę, sprawiając, że nie trzeba przedzierać się przez nieistotne wiadomości, żeby dojść do sedna opowieści. Martin Scorsese daje się tu poznać jako twórca świadomy – i autor, który lubi opowiadać o swoim dorobku. Przy tym nie jest to pozycja hermetyczna.

Martin Scorsese. Rozmowy. Richard Schickel. Axis Mundi, 2017.