Artykuły

Podróż mentalna

AUTOR: Izabela Mikrut FOT.: Wydawnictwo: ISKRY
16.08.2017


Hostel nomadow artur nowaczewski wydawnictwo iskry 2017 07 20

Dzisiaj coraz mniej ludzi pozwala sobie na podróżowanie dla samego podróżowania, odkrywania szlaków z dala od cywilizacji, poznawania żyjących bez pośpiechu, bezinteresownych i bogatych we własne historie, o których nikt by się nie dowiedział bez przypadkowych pośredników-pisarzy. Chociaż na rynku wiele jest opowieści podróżniczych, relacji z różnych wypraw i coraz dziwniejszych celów, Artur Nowaczewski w „Hostelu Nomadów” kusi oryginalnością – wędrówką literacką, pozbawioną chęci odhaczania zabytków lub miejsc. Autor przemierza Bułgarię – tę bardziej „dziką” i surową. Chodzi po górach, ale nie po to, by zdobywać kolejne szczyty czy popisywać się liczbą kroków. Chodzi w poszukiwaniu siebie: w samotności zyskuje czas na refleksję, a przez przypadkowe spotkania z miejscowymi zdobywa materiał do przemyśleń na temat kondycji człowieka i znaczenia przeszłości w zwykłej codziennej krzątaninie.

Artur Nowaczewski nie interesuje się przepisywaniem wiadomości z podręczników i przewodników. Owszem, czasami przytacza zestaw danych, ale wynika to bezpośrednio z zainteresowań autora, a nie z prób rozbudowywania książki. Nowaczewski woli pokazywać Bułgarię prywatną, w oderwaniu od turystycznych tras. Znajduje to, czego brakuje mu w codzienności: spokój i zwolnienie tempa życia. Tu może funkcjonować w zgodzie z naturą, uniknąć wyścigu szczurów i konsumpcjonizmu. Przy tych wyprawach odkrywa, że im dalej od wielkich miast, tym życzliwsi ludzie: rzadko zdarza się, by nie podzielili się jedzeniem, gdy przybysz zapyta o najbliższy bar, podwożą do celu lub dbają o to, by niczego gościowi nie zabrakło. Nowaczewski otrzymuje też cały zestaw opowieści i przegląd charakterów. Na tej podstawie buduje zbiór poetyckich szkiców, czasem – refleksji rozwijanych i testowanych po latach, uzupełnianych przez następne wojaże. Nowaczewski nie sprawdza, co do zaoferowania ma Bułgaria turystom. Jest jednak przewodnikiem po bezdrożach, włóczęgą, który cieszy się przemierzaniem drogi. Daje odpocząć od zgiełku i zabiegania. Wraca do słowa.

„Hostel Nomadów” to książka, w której słowo odgrywa wielką rolę. Autor zwraca uwagę na brzmienie fraz, dba o to, żeby sama melodia tekstu była dla odbiorców przyjemna. Tworzy drobne obrazki, które cieszą malowniczością, nie muszą nieść dodatkowo wartości informacyjnej, wystarczająco nasycone są uczuciami. Autor odbiera bezkres emocjonalnie, opowieść składa z wrażeń, które potrafi bez większego trudu przenieść na literacką relację. „Hostel Nomadów” to migawki z przemierzanych tras i spotykanych ludzi – również „turystów”, a raczej obieżyświatów – przeplatane myślami, głębokimi refleksjami o życiu.

Jest to publikacja niszowa, trudno ją wpisać w modne dzisiaj nurty literatury podróżniczej i w tomy wspomnieniowe. Fakty Nowaczewski obudowuje literaturą, która jest wartościowa sama w sobie, książka będzie dla czytelników atrakcyjna nie jako opowieść o Bułgarii, a jako relacja z prób poznawania samego siebie. Nowaczewski bywa konkretny, wplata do opowieści nawet drobne dowcipy z podróżniczych przeżyć – ale zawsze uwagę kieruje na słowo i na to, co uruchamia wewnętrzną wrażliwość. Szuka esencji podróżowania – istoty tego zjawiska widzianego oczami literata. To pomysł rzadko spotykany, więc tym bardziej cenny i dla czytelników atrakcyjny. „Hostel Nomadów” jest książką dla tych wszystkich, którzy lubią mentalne podróże.

Artur Nowaczewski: Hostel Nomadów. Iskry, Warszawa 2017.