Artykuły

Karlica

AUTOR: Izabela Mikrut FOT.: Wydawnictwo Literackie
06.09.2017


35831352. uy630 sr1200 630

Karłom wolno więcej. W renesansowej Polsce karły są istotami pośrednimi między zwierzętami a ludźmi, to kurioza, które funkcjonować mogą ku uciesze zwyczajnych zjadaczy chleba. Karłom też przypisuje się najgorsze cechy charakteru i najstraszniejsze uczynki – w końcu obarczone takim kalectwem, nie mają już nic do stracenia. Bywa, że na plotki wpływa traktowanie karłów, pogłoski są jak samospełniające się proroctwo, pozbawiają hamulców i uzasadniają każdy postępek jeszcze zanim zrodzi się w umyśle. Dosia o tym wszystkim wie. Jest karlicą. Nie zaznała matczynej miłości. Regina nigdy nie pokochała dziecka zrodzonego z gwałtu, a przerażona jego innością, nazywała Dosię potworkiem.

Karlica przetrwała dzięki ladacznicom, które troskliwie się nią zaopiekowały i w pełną krzywd historię dziecka wplatały elementy baśni. To dzięki nim Dosia uwierzyła w siebie. Życiowej mądrości nabrała z kolei na dworze Jagiellonów, dokąd trafiła jako opiekunka królewien. Początkowo traktowana jak dziwadło Dosia udowodniła wielokrotnie swoje oddanie i przywiązanie do królewskich córek (a z czasem także do ich potomstwa). Stała się wręcz nieodzowną towarzyszką i powiernicą – najpierw panującą nad wyobraźnią dzieci, później rozpraszającą zabobony i lęki przyjaciółką. Dosia okazała się nie do zastąpienia do tego stopnia, że w narracji zapomina się o jej kalectwie, dopóki sama na nie nie zwróci uwagi.

Na królewskim dworze Dosia obserwuje zwyczaje – między innymi dotyczące zaślubin dzieci, traktowania żon, wiary w czarownice… Za każdym razem, to jest z każdym nowym rozdziałem, pojawia się motyw opowieści, w których Anna Brzezińska rezygnuje z beletryzowania historii, a zajmuje się przytaczaniem faktów (bywa, że nawet statystyk). Bardzo dokładnie przedstawia wszystko, co mogłoby wpłynąć na lepsze zrozumienie rzeczywistości Dosi. Układa całe prezentacje dotyczące wnętrz i zachowań ludzkich, wierzeń, zwyczajów, praktyk, zawodów, organizacji życia społecznego – pozwala dogłębnie zapoznać się z tematem, zanim w ogóle wpuści czytelników do relacji. Tu znajduje też miejsce na brutalność, porusza motyw trucizn, niechcianych ciąży i sposobów na spędzanie płodu. Stara się, żeby każdy element rzeczywistości Dosi był najpierw ze wszystkich stron przedstawiony odbiorcom, tak, by nie trzeba było przerywać fabularyzowanej relacji wyjaśnieniami. W ten sposób czytelnicy otrzymają rzeczowy przegląd obyczajowości, ale nigdy w pełni nie zanurzą się w opisywane wydarzenia. Brzezińska zaznacza, gdy czegoś nie może się dowiedzieć, akcentuje zmyślenia. Odtwarza egzystencję Dosi tak, by zainteresować nią odbiorców, ale nie chce tworzyć apokryfów, dużo wygodniej jej trzymać się historii i znajdować podbudowanie w faktach. Przez taką postawę rozrastają się „Córki Wawelu” do monumentalnych rozmiarów, a autorka może odrzucić językowe stylizacje czy przypisy. Wie, w jakich czasach funkcjonuje jej bohaterka – i ta wiedza pozwoli zrekonstruować część doświadczeń.

Są „Córki Wawelu” spojrzeniem na ludzkie namiętności tworzące całą historię. Nietypowa perspektywa – skoncentrowanie się na karlicy naprawdę żyjącej wśród Jagiellonów – to dla autorki szansa na sięgnięcie do tajemnic przeszłości i znakomita, pełna detali literacka zabawa. Materiałów na mocne powieści sensacyjne zakorzenione w dawnych wiekach jest w tej publikacji mnóstwo, to coś dla miłośników obyczajowych danych z dawnych wieków.

Anna Brzezińska: Córki Wawelu. Opowieść o jagiellońskich królewnach. Wydawnictwo Literackie, Kraków 2017.