Artykuły

Warzywa, perły i cienie

AUTOR: Wiktoria Tabak FOT.: Materiał prasowy
12.09.2017


Huljet 1478684896

Ostatni festiwalowy dzień zapewnił widzom rozmaite atrakcje. Początek to warsztaty i wykłady. Alicja Rokicka, z wykształcenia ilustratorka i reżyserka filmów animowanych, założycielka strony Wegan Nerd (Kulinarny Blog Roku 2014) opowiedziała o diecie roślinnej, a swoim słuchaczom sprezentowała potrawy do degustacji. Pysznie i odżywczo! Idąc za ciosem, bo przecież „w zdrowym ciele – zdrowy duch”, organizatorzy zaprosili do wygłoszenia prelekcji specjalistów zajmujących się fizjoterapią i dietetyką.

Odbyło się również kilka wernisaży, a wśród nich wystawa fotografii Olgi Witowskiej pt. „Wstyd”. Artystka ukazuje w metaforyczny sposób wyolbrzymianie kompleksów. Powiększony kadr z niedoskonałością (blizną, raną) został naszyty na fotografie ciała człowieka obok miejsca, w którym rzeczywiście ów defekt się znajduje. Wniosek? Dopiero hiperbolizacja problemu zwraca nań uwagę osoby postronnej.

Zdrowie zdrowiem, a teatr teatrem. Kolejnym punktem programu była instalacja (nie spektakl – co podkreślała na samym początku reżyserka Dagmara Żabska) Teatru Figur pt. „Huljet huljet”. Jest to opowieść o krakowskim getcie widziana z różnych perspektyw. Widz, podążając za twórcami, odkrywa kolejne historie. Wszystko to dzieje się w mroku, który czasem zaburza delikatne światło wydobywające się ze starych mebli i walizek. Klaustrofobiczne pomieszczenia, wypełnione ciemnością, uruchamiają wyobraźnię i bardzo mocno oddziałują na odbiorcę. Szczególnie poruszający jest fragment, w którym twórcy wprowadzają na małą scenkę postaci, w towarzystwie ustnej opowieści o literkach. „B” jak babcia i jak getto B. Jest chłopczyk i dziewczynka – o czym mogą marzyć, dorastając pod presją traumy?

Przeżycie małego katharsis było efektem obcowania z Poławiaczami Pereł. Niewiele wiedziałam wcześniej o teatrze improwizacji, lecz ekscytująca po-spektaklowa dyskusja znacznie poszerzyła mój horyzont myślowy, ale o tym za chwilę.

Poławiacze Pereł Improv Teatr to grupa założona przez Przemka Buksińskiego, który tę odmianę sztuki przywiózł do Polski z Kanady. Panowie grają, edukują, trenują, animują – można by wyliczać bez końca. Jest to inicjatywa zasługująca na uwagę z kilku powodów. Przede wszystkim każdy ich występ jest eksperymentalny i unikatowy, tworzy się „tu i teraz”. Na efekt wpływa wiele czynników, wśród nich m.in. energia i zaangażowanie widowni, a także współpraca aktorów na scenie. Ostatni element jest szczególnie istotny, gdyż - jak sami twórcy przyznają – są przede wszystkim zespołem. Odpowiedzialność za powstały twór jest wspólna. Proponowany humor jest na wysokim poziomie. Nie bazuje na najniższych instynktach, dzięki którym zwykłe przekleństwo wywołuje salwę śmiechu. Wypowiedzi, mimo iż składane „na gorąco”, pozbawione są typowych błędów retorycznych, brzmią poprawnie i sensownie. Momentami aż trudno uwierzyć, że dramaturgia tworzy się na naszych oczach. Akcja jest dynamiczna i przez cały czas trzyma w napięciu. Chętnie zobaczę Poławiaczy Pereł podejmujących kolejne wyzwania!

X edycja festiwalu Nocne Strachy dobiegła końca. Przepełniona była po brzegi sztuką w najróżniejszych jej odmianach. Wykłady, filmy, wernisaże, teatr cieni i ruchu – niczego nie zabrakło. Zwracam jeszcze uwagę na fantastyczną organizację owego przedsięwzięcia, a także na atmosferę budowaną przez niewielkie komponenty, jak chociażby uzupełnienie strojów wolontariuszy o elementy wywodzące się z lokalnej kultury, czy oferta kawiarenki – kawa i herbata za uśmiech.

Nocne Teatralia Strachy 10 - Festiwal Sztuk Alternatywnych

HULJET HULJET

TEATR FIGUR KRAKÓW Kraków

miejsce: Piwnica PodCieniami, ul. Rynek 5

W NOWYM KINIE

POŁAWIACZE PEREŁ IMPROV TEATR Lublin

miejsce: Cech Rzemiosł Różnych, ul. Piłsudskiego 14