Artykuły

Niech przemówi ciało!

AUTOR: Agata Janikowska FOT.: Materiał organizatora
02.11.2017


En avant marche fot phile deprez 2 copy

Alain Platel na Festiwalu Dialog

Nie wszystko możemy przekazać słowami i nie każda emocja daje się zamknąć w ciasnych klatkach zdań. W mijającej dobie teatru post-dramatycznego rodzi się tęsknota za przekazem uformowanym z autentyzmu dalekiego od przeintelektualizowanych tekstów eksperymentalnych. Coraz bardziej męczy silenie się na narracyjną awangardę, której przekaz przypomina nieszczęśliwie zmiksowane kompilacje słów. Z drugiej strony – teatr literacki już dawno przestał wystarczać do rozpalenia twórczej gorączki, z oczywistymi wyjątkami adaptacji wybitnych. Alain Platel, zaproszony na tegoroczny Międzynarodowy Festiwal Teatralny Dialog i prezentujący we Wrocławiu dwa ze swoich spektakli, wydaje się twórcą doskonale rozumiejącym konieczność wypracowania nowego języka teatralnego przekazu. Języka, który niekoniecznie koncentruje się na warstwie słownej, ale buduje znaczenie wykorzystując potencjał przekazu cielesnego i dźwiękowego. Zarówno w otwierającym festiwal przedstawieniu „En, avant marche!”, które Platel zrealizował we współpracy z Frankiem Van Lecke, jak i w spektaklu „nicht schlafen”, mamy do czynienia z językiem uniwersalnym, który mimo międzynarodowej publiczności nie potrzebuje tłumaczenia.

Uniwersalność przedstawień Platela niewątpliwie wynika z jego podejścia do realizacji teatralnych performensów, które buduje w procesie długotrwałej współpracy z aktorami-tancerzami w ramach twórczego kolektywu „les ballets C de la B”, który utworzył w 1984 roku. Tak istotna dla reżysera wspólnotowość przekłada się nie tylko na spójność jego układów choreograficznych, ale przede wszystkim na przekaz artystyczny.

„En, avant marche!” to spektakl o dążeniu do jedności zespołu twórczego. Energicznie zrealizowana wizja tego, że artystyczna komitywa może przezwyciężyć problemy codzienności. Przedstawienie wpasowało się idealnie swoim tematem w moment otwarcia festiwalu, którego organizatorzy borykali się z finansowymi przeszkodami wywołanymi ekonomiczną cenzurą władz. Cofnięcie ministerialnej dotacji, która w większości pokrywała realizację trzech polskich spektakli, sprawiło, że „dialog” pomiędzy władzą a twórcami kolejny raz został zniweczony na korzyść odgórnych decyzji. Ogłoszona przez Tomasza Kireńczuka wiadomość o powodzeniu zbiórki pieniężnej, dzięki której polski program festiwalowy może zostać zrealizowany, stała się optymistycznym punktem wyjścia do tego teatralnego wieczoru. Bohaterowie „En, avant marche!” doskonale wiedzą dokąd maszerują, a chwilowy wyłom w ugruntowanej strukturze zespołu wywołany chorobą jednego z muzyków stanowi dla nich okazję do przeformowania oczywistych schematów. Społeczność zamknięta we własnym języku dźwięku i ruchu wymyka się oczywistej kolei losu. Obciążony chorobą główny bohater nie odchodzi w cień, nie zostaje zdetronizowany przez nowe siły współtowarzyszy. Jego przemijanie to nie proces odchodzenia, a raczej wkraczania w kolejny cykl życia. Spektakl Platela i Van Lecke’go przybiera formę widowiska, w którym muzyka i ruch stają się podstawowym nośnikiem emocji – w większości tych pozytywnych, bowiem zamiast patetycznej tyrady o wspólnocie otrzymujemy historię opowiedzianą bez zadęcia, za to ze świetnie ogranym motywem humorystycznym.

Zupełnie innego rodzaju wrażenia oferuje „nicht schlafen”, spektakl niepokojący, mroczny i odwołujący się do natury pierwotnej; rzeczywistości, w której cywilizacja uległa rozpadowi. W tej realizacji Alain Platel staje się niezaprzeczalnym demiurgiem atmosfery, a układy choreograficzne wzbudzają tęsknotę za światem nieskażonym społecznymi maskami pozorów. Inspiracją dla reżysera była muzyka austriackiego kompozytora Gustava Mahlera. Platel znalazł wiele punktów zbieżnych z czasami, w których Mahler tworzył swoje największe dzieła, a współczesnymi wydarzeniami i narastaniem nacjonalistycznych nastrojów. Mroczny klimat warstwy muzycznej, a chwilami dojmujący smutek, który ona wywołuje, współgra z pasją z jaką aktorzy kierują swoimi ciałami w tym rytualnym performensie. „nicht schlafen” to przedstawienie niezwykle aktualne, odwołujące się do trawiących nas niepokoi i żywo wpisane w moment zachwiania wartości tożsamych naszym czasom. Scenografia złożona jest jedynie z drewnianego ołtarza z umieszczonymi nań trzema martwymi końmi, których dynamika ciał nie wskazuje na spokojną śmierć, a raczej poświęcenie ich bytów w mrocznym rytuale, który pochłania witalną energię, zastępując ją martwym stężeniem. Bohaterowie rozszarpujący wzajem swoje ubrania wydają się działać pod wpływem wyższych sił, natchnieni mocą rytualnego przemienienia. Mimo wyraźnie wyczuwalnej pierwotnej siły, jaka wydobywa się z ich gestów, wydają się nam niezwykle bliscy. Ich tragedia rozgrywa się tuż za naszym horyzontem, ale jej skutki dotykają nas w podobnym stopniu jak samych zainteresowanych.

Nie sposób porównywać dwóch spektakli Platela prezentowanych w nurcie głównym festiwalu. Na szczęście są one na tyle różne, by zachować własną odrębność i odmienność przekazu, a jednocześnie łączy je aktualność i charakterystyczny dla reżysera sposób wspólnotowego myślenia o przedstawieniu teatralnym. „En, avant marche!”, przypominający o istotności zespołu w tworzeniu sztuki, nabiera nowego znaczenia w kontekście kryzysu, wobec którego stanęli organizatorzy Dialogu, a jednocześnie ogromnego wsparcia jakie otrzymali od środowisk artystycznych i samych widzów. „nicht schlafen” z kolei pozwala wniknąć w aktualne problemy naszej rzeczywistości nie za sprawą narracyjnych obudowań, ale dzięki wspólnemu odczuwaniu kryzysu, zarówno kultury, jak i cywilizacji, który pochłania nas wszystkich.


Międzynarodowy Festiwal Teatralny Dialog

„En, avant marche!”

reżyseria: Alain Platel, Frank van Laecke

muzyka: Steven Prengels

dramaturgia: Koen Haagdorens

„nicht schlafen”

reżyseria: Alain Platel

muzyka: Steven Prengels

dramaturgia: Hildegard De Vuyst