Artykuły

Składanka

AUTOR: Izabela Mikrut FOT.: Świat Książki
11.11.2017


Bc tylko ja moge napisac swo

„Tylko ja mogę napisać swoją historię” to książka złożona z autobiograficznych opowieści Oriany Fallaci – wyłuskanych z książek, wywiadów czy też maszynopisów, tekstów niepublikowanych. Te opowieści – fragmentaryczne, bywa, że jednoakapitowe – zostały ułożone tematycznie i przy okazji chronologicznie, tworzą całe rozdziały i pozwalają lepiej poznać szczegóły z biografii kontrowersyjnej dziennikarki. Nie zawsze zresztą rzecz dotyczy egzystencji – często to refleksje na tematy zawodowe, autotematyzm, poglądy dotyczące twórczości, przygotowania do pracy nad kolejnymi książkami. Tom został tak ułożony, że nie wiadomo, co pojawi się jako następny motyw – ale chodzi w konstrukcji o wypracowanie pewnej, fakt, że dość kruchej, równowagi między wiadomościami i subiektywnymi odczuciami. „Tylko ja mogę napisać swoją historię” to publikacja skrótowa, przygotowana tak, by zaintrygować czytelników, stać się sposobem na zaprezentowanie autorki, przypomnienie o niej nie tylko literackiej publiczności.

Chociaż Oriana Fallaci zasłynęła między innymi za sprawą przenikliwych i wizjonerskich analiz globalnego terroryzmu, tu terroryzmu jest niewiele. Dużo bardziej akcentowane są tematy bliższe zwyczajnemu życiu i wciąż wywołujące społeczne dyskusje. Między innymi Fallaci przedstawia swój stosunek do aborcji czy do małżeństwa jako takiego. Walczy o wolność – i to w różnych wymiarach – ale chociaż nie pozostawia wątpliwości co do własnego stanowiska, przedstawia czytelnikom zestaw argumentów, nie posługuje się wyłącznie emocjami. Rzecz jasna teraz to tylko wyimki, bez dostępu do całych konstrukcji myślowych, samowystarczalne drobiazgi – ale poukładane bardziej jako zbiór skojarzeń niż pełnowymiarowa opowieść. Wystarczy, żeby zaznaczyć charakter i rozbudzić ciekawość: to przygotowanie do dalszych lektur – bibliografii Oriany Fallaci.

Wśród wybranych zagadnień znajdują się te najbardziej uniwersalne – kwestie życia, umierania, rodzenia dzieci. Fallaci zajmuje się losem kobiet w krajach muzułmańskich. Pojawiają się wyznania autorki dotyczące kolejnych podróży, wspomnienia z dzieciństwa czy uwagi dotyczące religii. Są odniesienia do konkretnych wydarzeń. Oriana Fallaci analizuje motywy wojenne, akcentuje to, co najtrudniejsze dla korespondenta, dzieli się swoimi przeżyciami w tej kwestii, a to bardzo dużo, bo widać, z jak silnymi doświadczeniami się wiąże. Ale podejmuje też temat swojej wielkiej miłości (i jej tragicznego końca) czy pożegnania z matką. Tu osobiste tony przeważają – i robią wrażenie na odbiorcach.

„Tylko ja mogę napisać swoją historię” to zlepek cytatów – ale zlepek bardzo udany. Ma na to wpływ język Oriany Fallaci, specyficzny styl, który sprawdza się nawet na niewielkich objętościowo partiach tekstu. Tym, którzy znają twórczość Fallaci, wydawnictwo oferuje dostęp do kilku nieznanych fragmentów, wyjętych z maszynopisów. Trzeba je teraz wyłuskać z szeregu innych, czasem dość charakterystycznych, a zawsze zaadresowanych (z przypisów po każdym fragmencie łatwo dotrzeć do całości – odsyłacze też przypominają o cząstkowości wywodu – co ciekawe, nie rozbijają jednak jego spójności). Jeśli już trzeba było z jakiegoś powodu proponować odbiorcom kompilację cytatów z Fallaci, to ta mozaika wypada całkiem nieźle – jest starannie dopracowana i wciągająca.

Oriana Fallaci budziła liczne kontrowersje, czasem ze względu na przesłania i treści, a czasem – ze względu na styl przeprowadzania argumentacji. Tu osobiste wynurzenia brzmią jak skargi, a te natury ogólnej pobrzmiewają uniwersalnie i raczej trudno z nimi polemizować. Książka złożona z intrygujących cytatów nie jest może wymarzonym przez czytelników produktem – w tym wypadku jej wydanie uzasadnia sięganie po nieznane wypowiedzi. Ale skrótowość staje się tu też swoistą reklamą, może zachęcić do pisarstwa Oriany Fallaci i po raz kolejny przypomnieć tę autorkę szerokiemu gronu odbiorców.

Oriana Fallaci: Tylko ja mogę napisać swoją historię. Świat Książki, Warszawa 2017.