Artykuły

Ryzyko

AUTOR: Izabela Mikrut FOT.: Między Slowami
29.12.2017


15083322112053918 jpg gallery.big iext51619701

Sarah to czternastolatka, która nie mieści się w dzisiejszym postrzeganiu rzeczywistości. Kiedy jej ukochany dziadek i jedyny opiekun po wylewie trafia do szpitala, dziewczyna próbuje radzić sobie sama z obowiązkami szkolnymi, domem i opieką nad końmi. Gdyby nie włamanie do mieszkania i brak pieniędzy na jedzenie, nikt nie wiedziałby o jej problemach. Sarah jest skryta i nieśmiała, boi się rozmawiać z ludźmi. Kocha za to konie i marzy o tym, że dostanie się do ekskluzywnej francuskiej szkole jeździeckiej. Na razie jednak ma wiele innych kłopotów, w tym – jak opłacić nowego właściciela stajni. Ten sugeruje pewien sposób. Sarah jest blisko poważnych tarapatów.

Na drugim biegunie plasuje się Natasha, wzięta prawniczka specjalizująca się w pomocy dzieciom. Natasha rozstaje się właśnie z mężem, na co niecierpliwie czeka jej kochanek. Tymczasem Mac z powrotem wprowadza się do domu i postanawia otoczyć opieką dopiero co poznaną Sarah. Kiedy dziewczyna, sprawiająca wiele problemów wychowawczych, znika razem z ukochanym koniem, małżonkowie wyruszają jej tropem. Domyślają się, dokąd się udała, ale nie uchronią jej przed wyzwaniami podróży. Jojo Moyes tym razem moc miłości przenosi z relacji damsko-męskich na uczucia „rodzinne”, coraz bardziej serdeczne kontakty z dzieckiem – wprawdzie tylko przygarniętym chwilowo, ale wzbudzającym poczucie odpowiedzialności. Autorka znajduje tu też naturalnie miejsce na romans, chociaż w kształcie, którego czytelniczki raczej by się nie spodziewały – wprowadza baśniowy finał, a trzeba przyznać, że dość mało przekonujący, niepotrzebnie w tym zagadnieniu huraoptymistyczny. Zanim jednak do finału dojdzie, odbiorcy będą śledzić postawy i przygody Sarah, przyglądać się barwnym charakterom pracowników stadniny lub uczestniczyć w pracy Natashy czy obserwować jej kontakty prywatne. Bardzo dużo miejsca autorka poświęca tym razem tematom końskim: opisuje szczegóły dotyczące pokazów czy opieki nad zwierzętami i pracy w stajni, uprawdopodobnia postacie przez ich zainteresowania. Bardzo szczegółowo przybliża ich doświadczenia, nawet te rodem z filmów sensacyjnych. Angażuje w przeżycia i w emocje – zwłaszcza że odrzuca typowe scenariusze i wciąż chce trzymać czytelników w niepewności jeśli chodzi o rozwój sytuacji.

Jest „We wspólnym rytmie” lekturą trudną i zahaczającą o powieść psychologiczną, inaczej niż dotychczasowe bestsellery. Autorka rezygnuje tym razem z tanich wzruszeń i konieczności dokonywania wielkich wyborów – a może po prostu osłabia ten akurat aspekt historii przez początkowy dystans między bohaterkami. Natasha nie chce przywiązywać się do Sarah – a nastolatka nie ułatwia kontaktów przez swoje wycofanie i oszustwa czy kradzieże. Trochę więcej czasu i energii potrzebuje zatem na stworzenie więzi między postaciami. Dostarcza odbiorczyniom nie tylko oryginalnej fabuły połączonej z niepowtarzalnymi charakterami – zapewnia też ładną narrację. W odróżnieniu od rozrywkowych powieści masowych spod znaku pop, Jojo Moyes walczy o to, by relacja była maksymalnie dokładna. Rozkłada w czasie najważniejsze rozwiązania, a te poboczne przedziela kolejnymi przedstawieniami jakości międzyludzkich kontaktów. Jojo Moyes to doświadczona autorka, która doskonale wie, jak walczyć o czytelników. Zrezygnowała z raz sprawdzonych chwytów i schematów na rzecz kolejnych propozycji wartościowych dla czytelników. Odrzuca prosty sentymentalizm i nie waha się, gdy musi wprowadzić kwestie trudne. Przy okazji zmusza czytelników do zastanowienia się nad potencjalnymi wyborami w chwili próby.

Jojo Moyes: We wspólnym rytmie. Między Słowami, Warszawa 2017.