Artykuły

Stworzeni do zabijania?

AUTOR: Adrianna Zubel FOT.: Materiał organizatora
30.12.2017


Showimage.ashx

Jakiego koloru jest nienawiść? Czy względem danej narodowości jest ona zmienną? Wiara w ludzi jest zrodzona z ich pochodzenia? Istniejemy jako persona czy flaga?

Spektakl "Venezuela" został zaprezentowany na 21. edycji Międzynarodowych Spotkań Teatrów Tańca w Lublinie 19 oraz 20 listopada w 2017 roku. O choreografię i reżyserię zadbał Ohad Naharin, a za wykonanie odpowiedzialni byli tancerze Batsheva Dance Company.

Warto omówić konstrukcję pracy Ohada Naharina z tancerzami Batshevy, by zrozumieć cele tej formacji tanecznej. Izraelski choreograf i obecny dyrektor artystyczny wymienionego wcześniej zespołu jest także twórcą innowacyjnego języka ruchu — GaGa. Opracował go po kontuzji kręgosłupa, gdy rokowania lekarzy nie były optymistyczne. Specjaliści nie dawali mu szans na powrót do sprawności, jednak Naharin zaufał swojej sile. Choreograf do tej pory twierdzi, że fundamentalnym czynnikiem, by cokolwiek odbudować jest wiara w swoją wewnętrzną moc, gdyż ciało ma możliwości samodzielnej regeneracji. Wystarczy tylko w nie uwierzyć i odpowiedzialnie nim pokierować. Ruch GaGa stał się podstawowym i bazowym językiem tancerzy, który obecnie jest spopularyzowanym zjawiskiem szczególnie wśród autoterapii. Nie jest to kolejny system jasno wyznaczonych gestów, które kolejno należy powtórzyć w takt muzyki. GaGa ma znacznie większy cel, próbuje ustalić przepływ energii w ludzkim ciele, który pozwala na dynamikę i siłę ruchu bez wytwarzania napięcia. Podstawową zasadą jest poczucie przyjemności i rozluźnienia, które chroni nas i nasze ciała od zmęczenia i kontuzji, a co najważniejsze rozwija wyobraźnię. Wyobraźnia rozwijana jest także w widzu wygodnie siedzącym i przyglądającym się artystom z Izraela. Obserwator daje wciągać się w taniec. Tańczymy tętnem, oddechem, pulsują nasze półkule mózgowe, potrząsane zostają zmysły.

"Venezuela" nie jest widowiskiem, które prędko ulotni się z pamięci widza. Spektakl ten angażuje, przyciąga liczne spojrzenia, hipnotyzując. Izraelscy twórcy swoim ciałami opowiadają nam historie o nieśmiertelności nienawiści. Słowa dostajemy dopiero w drugiej części. I choć druga partia składa się z pozornie tej samej choreografii, co pierwsza, oraz wykonywana jest przez tych samych tancerzy, których obserwowaliśmy wcześniej, to jest zupełnie inna. Doświadczamy odmiennych emocji, dostajemy nową opowieść. Widz ma prawo czuć się zaskoczonym, pomimo że nie zaobserwuje on chociażby zmiany scenografii. Aranżacji sceny nie tworzy nic ponad samą scenę i pogrążone w czerni proscenium. Reżyseria świateł także pozostaje niezmieniona. Natomiast do akcji wkraczają nowe elementy muzyczne, a przede wszystkim słowa piosenek. Ścieżka dźwiękowa jest nieoczywista, zbudowana na kontraście fonii. Niełatwo jest pogodzić punk-rocka z ulicznym rapem czy też muzykę z bollywoodzkich musicali z tureckim dubstepem. Prócz charakterystycznej reżyserii dźwięku pojawiają się rekwizyty, którymi są płócienne tkaniny - występują one w obu częściach spektaklu. W pierwszej wnoszone przez tancerzy tkaniny są szarymi prostokątami, a już w następnej są wypełnione kolorami o zmiennej konfiguracji i geometryzacji — stają się flagami. Tancerze zapożyczają krok przywodzący na myśl starożytne postaci znad Nilu. Artyści przesuwają się wzdłuż sceny wraz z flagami, które kolejno zostają przez nich upuszczane. Za każdą z flag jest następna. Czynność ta powtarzana jest przez tancerzy, aż do wyczerpania narodowych emblematów. Następnie dokonywany jest akt przemocy. Każdy z artystów sięga po flagę i przemienia ją w przedmiot fizycznej agresji. Wymierzane są gwałtowne uderzenia przedmiotem o podłogę, po której czołga się jeden z tancerzy, próbujący uciec z wrogiej gry. Ciosy zachowane są w tym samym rytmie co w pierwszej części. Jednak dopiero w drugiej godzinie widowiska uświadamiamy sobie pokrycie rytmu wybijanego przez artystów z krzykliwym utworem rozchodzącym się po sali. Pulsujące w głowie uderzenia muzyki oraz porażający i dobitny język ciał stają się wizualnym pociskiem trafnie wymierzonym w głowę widza. Mężczyzna poddany wcześniejszym atakom jest w całości okryty płóciennymi materiałami, podejmuje wysiłek wydostania się spod nich. Próba wyswobodzenia się z narodowych broni nie udaje się, zostaje przytrzymany przez jedną z tancerek. Ostatecznie mężczyzna zastyga w letalnym bezruchu, a do uszu widzów dobiega chorał gregoriański.

Czy podobnie zakończą się nasze próby zwalczania stereotypów i wytartych schematów narodowych? Czy wciąż musimy wytwarzać indywidualność i żyć w świecie wielkich symboli i odpowiednio stonowanych kolorów? Dlaczego odrębność ta nie może nieść korzyści ze swej oryginalności? Odrębność wciąż działa wrogo, jak gdyby istniała tylko po to, by dzielić i niszczyć ludzi. Niestrudzenie głośno ujada, zjadliwie szczeka naszymi paszczami. I chociaż posługuje się tyloma językami, to wciąż ma ten sam kawał mięsa za zębami.

"Venezuela" jest wielkim artystycznym mistrzostwem. Zawiera fabułę, która dotyczy aktualnych wciąż tematów i zjawisk. Walka, ograniczenia wynikające z uprzedzeń, zgorzkniałe i mordercze siły, złowrogie popędy stworzone do zabijania: nienawiść, śmierć, miłość, strata, gwałt, hate speech. Wszystkie te zjawiska przekazane są odbiorcy w niebanalnej, a czytelnej formie, co jest niezwykle trudnym planem, a co dopiero osiągnięciem. Spektakl prócz dobrze rozbudowanej historii dostarcza nam niezwykle pięknych i niedościgłych obrazów, a przede wszystkim emocjonalnego przeżycia i próby dotknięcia naszej ludzkiej jaźni.

Venezuela - Batsheva Dance Company

Choreografia: Ohad Naharin

Wykonanie: tancerze Batsheva Dance Company

Oświetlenie: Avi Yona Bueno (Bambi)

Ścieżka dźwiękowa, montaż dźwięku: :Maxim Waratt

Doradca do spraw muzyki: Nadav Barnea

Kostiumy: Eri Nakamura

Asystent Ohada Naharina i Eri Nakamura: Ariel Cohen

Instruktora dla tancerzy: Natalia Petrova.

Asystent: Omri Mishael

Muzyka: "Coma" Converter, "Ae Ajnabi (From "Dil Se")" Mahalakshmi & Udit Narayan, "Bullet in the head" Rage Against the Machine, "Mirage" Biz

"The Wait" Olafur Arnalds, "One Large Rose" Niblock Phill, "Dead Wrong" The Notorious B.I.G, "Kyrie fons bonitatis, Litany", "Beata Viscera" - Gregorian Chant, Songs of the Spirit; "Offertorium: Lubulate Deo Universa Terra" Gregorian Chants; "O Euchari" Hildegard Von Bingen; "A Ariel de Profundis" Gregorian Chants; "Alma Redemptoris" Gregorian Chants;"Alma Redemptoris Mater", "Easter Vigil: Litany" Gregorian Chant (w wykonaniu chóru Westminster Cathedral)

Produkcja: Batsheva Dance Company

Współprodukcja: Chaillot National Theater, Paris; Hellerau – European Center for the Arts w Dreźnie.

Współpraca: Batsheva's New Works Fund, American Friends of Batsheva's New Works Fund