Artykuły

Narodowy Balet Gruzji “Sukhishvili” – Gaumardżos!

AUTOR: Monika Wolnicka FOT.:
05.02.2018


58ad8860136e3 p

Jak przeciętny widz ocenia klasyczny balet? W zdecydowanej większości kojarzy ten taniec – pełen dostojności i powagi, owiany wręcz pewną estymą – ze spektaklem adresowanym do elit. Narodowy Balet Gruzji “Sukhishvili” odczarowuje takie opinie i udowadnia, że balet może być rewelacyjną propozycją dla każdego, nawet najmłodszego widza. Reklamowany jest jako unikalne taneczne show, podczas którego na scenie występuje stu tancerzy wraz z orkiestrą. Nie wiem, czy show jest tutaj odpowiednim słowem. To, co mogliśmy zobaczyć na scenie Teatru Wielkiego w Łodzi podczas kolejnego tournée zespołu, to sztuka przez duże S. Nie trzeba kochać Gruzji, trudno jednak nie zauroczyć się nią po obejrzeniu tego spektaklu.

Za choreografię odpowiadają Nino oraz Iliko Sukhishvili – są już trzecią generacją, która prowadzi tancerzy. Choreografom zależało na tym, aby połączyć wiele odmian gruzińskiego tańca oraz unowocześnić go, aby był ciekawą propozycją dla widza. Poszczególne sekwencje spektaklu są zbudowane w przemyślany sposób, przybliżają nam historię oraz kulturę Gruzji. Oglądamy liczne sceny walki, zaślubin, zwiewne tańce zwykłych Gruzinek oraz panien z wyższych sfer. Najbardziej spektakularne oraz dynamiczne występy z pewnością należą do mężczyzn, budzą one również największy entuzjazm wśród publiczności. Po nich przychodzi chwila oddechu oraz pełne wdzięku i spokoju występy tancerek. W przedstawieniu nie brak scen zbiorowych, jak również popisów indywidualnych, ale to właśnie te drugie wywołują największy aplauz. Tancerze są zresztą doskonale świadomi wrażenia, jakie wywołują, niejednokrotnie puszczają oko do widza, czekając na owacje.

Artyści mają na sobie przepiękne, dopracowane w każdym calu kosttiumy. Na scenie możemy oglądać pełne ich spectrum – od tradycyjnych ubiorów wraz z charakterystycznymi, włochatymi czapami, poprzez pełne elegancji stroje weselne. Tancerki nie epatują nagim ciałem – choć ubrane od stóp do głów, są niezwykle zmysłowe i momentalnie skupiają na sobie wzrok wszystkich.

Nie sposób nie wspomnieć o fenomenalnej orkiestrze towarzyszącej zespołowi. Dźwięki akordeonów w połączeniu z bębnami sprawiają, że widzom trudno usiedzieć na miejscu. Po chwili za pomocą tych samych instrumentów muzycy wyczarowują nastrój melancholii i powagi, która powoduje, że mamy ciarki na skórze. Swoja drogą to niezwykłe, jak wiele może powiedzieć nam spektakl, w którym nie pada ani jedno słowo.

Piękny obraz Gruzji wyłania się z historii opowiadanej przez tancerzy. Z jednej strony jest to waleczny, porywczy kraj, który bez zastanowienia wrzuca się w wir wojny. Z drugiej dumny, poważny oraz świadomy swojej wartości. Zwiewne i eteryczne artystki zdają się być opozycją do szalonych i żywiołowych tancerzy, jednak rola kobiety i mężczyzny doskonale równoważy się w spektaklu i pokazuje, że dopiero połączenie wszystkich prezentowanych przez zespół cech tworzy spójną całość.

Narodowy Balet Gruzji “Sukhishvili” przygotował pokaz, który zadowoli zarówno znawców i miłośników sztuki baletowej, jak i widzów, którzy nie są w tej dziedzinie znawcami. Nadludzka wręcz praca została wykonana przez wszystkich tancerzy. Często można odnieść wrażenie, że ciała baletmistrzów wykonane są z gumy – nie wydaje się być realne, by człowiek był w stanie wykonać zaprezentowane ewolucje bez znaczącego uszczerbku na zdrowiu. Choreografom udało się zgrabnie wpleść wiele elementów akrobatycznych, które uzupełniają klasyczne sekwencje baletowe. Warto również podkreślić, jak skomplikowany technicznie jest to spektakl. Mężczyźni – tak jak w klasycznym balecie – tańczą na palcach, nie używają jednak baletek z usztywnieniem, co stanowi zdecydowane utrudnienie.

Trudno doszukać się w tym przedstawianiu jakiejkolwiek słabej strony. Jest to ewidentny fenomen zarówno pod względem choreograficznym, muzycznym, jak i czysto rozrywkowym. Nie będę przytaczać tutaj opinii, które po występach zespołu obiegły cały świat. Wystarczy wspomnieć, że podczas ich występu we włoskiej Lа Scali kurtynę podnoszono aż 14 razy, dzięki czemu ustanowiono rekord, należący wcześniej do Enrico Caruso. Gruzja słynie z toastów – niezwykle długich, pełnych radości oraz pochwały życia. “Sukhishvili” to dwugodzinny toast, który jest najlepszą wizytówką Gruzji, jaką zdarzyło mi się kiedykolwiek oglądać.

Narodowy Balet Gruzji “Sukhishvili”

Teatr Wielki w Łodzi (występ gościnny)

Choreografia: Nino Sukhishvili, Iliko Sukhishvili