Artykuły

Nie tylko liczenie

AUTOR: Izabela Mikrut FOT.: Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
12.04.2018


10625069o

Alex Bellos bawi się matematyką jak dowcipami - oczywistą (chociaż nie dla wszystkich) analogię wykazuje we wstępie, chcąc zachęcić odbiorców do zgłębiania tajników algebry czy trygonometrii. Nie zamierza przy tym nawracać na matematykę albo przekonywać odbiorców, że to królowa nauk, której warto poświęcić życie. Woli, by czytelnicy pojęli, że matematyką można się bawić - i zamiast żmudnych obliczeń szukać łamigłówek i problemów pozornie nie do rozwiązania. "Alex po drugiej stronie lustra" to zestaw ciekawostek, umysłowych rozrywek dla ambitnych - i przegląd zagadek, jakie nurtowały uczonych.

Warto zwrócić uwagę na przemyślaną konstrukcję rozdziałów. Autor celowo zawsze zaczyna od ogólnikowego wprowadzenia - dostrzega matematykę w codziennym życiu i łączy ją choćby z psychologią. Wyjaśnia, na czym polegają sztuczki marketingowców, sprawdza - co wydaje się kompletnie bez sensu - jakie liczby cieszą się największym uznaniem, przytacza twierdzenia, które na pierwszy rzut oka nie przekonują, pokazuje spory matematyków, dziwne hobby polegające na skomplikowanych obliczeniach albo... oglądaniu słupków przydrożnych. Matematyka pojawia się w myśleniu o kosmosie i w kształcie chłodni kominowych, jest w toczącej się monecie, w wybieraniu żony i w szukaniu idealnego kształtu beczki na wino. Jest w punktach oczywistych - grach hazardowych czy rozmowach o pieniądzach. Fizyka, chemia, astronomia i wiele innych dziedzin czerpią z matematyki, nawet jeśli ten fakt nie zawsze dociera do świadomości odbiorców. A do tego dodać należy jeszcze specyficzne konkursy dla matematyków czy zawodową rywalizację w tym gronie, by zrozumieć, że z matematyką nudzić się nie można. Otwarcie kolejnych rozdziałów jest zatem wabikiem na odbiorców, prostym i zrozumiałym dla wszystkich (czasem przy odrobinie wysiłku) wprowadzeniem w skomplikowany temat. Alex Bellos dba o to, żeby było tu ciekawie, różnorodnie i - blisko życia. Potem autor zanurza się w przeszłość, dociera do historii badań lub do przełomowych odkryć i analizuje je, rozkładając na czynniki pierwsze. Przy okazji objaśnia coraz bardziej złożone problemy matematyczne. Z czasem obliczenia i dowody niemal całkowicie wypierają "życiowe" komentarze - teraz już źródłem zabawy pozostaje sama matematyka. Może się zdarzyć, że prześledzenie wywodu będzie zbyt trudne - wtedy autor zachęca do przejścia do kolejnego rozdziału i przyjrzenia się innemu problemowi. Nie trzeba tej książki czytać linearnie, można wybierać co bardziej intrygujące tematy, albo śledzić wybory autora - żeby dowiedzieć się, jak wiele możliwości daje zagłębianie się w matematykę. Pod koniec każdego rozdziału język staje się niemal zupełnie hermetyczny (dla przeciętnego odbiorcy), a wprowadzane sukcesywnie pojęcia wykraczają poza wiedzę szkolną i popularyzatorskie kwestie. Jest więc "Alex po drugiej stronie lustra" tomem dla tych, którzy lubią wiedzieć więcej i zanurzać się w obce sobie tematy, zyskując wrażenie odbycia przyspieszonego specjalistycznego kursu. Potrzeba czasu, uwagi i zaangażowania, żeby wczytać się w kolejne wyjaśnienia - ale można też poprzestać na wprowadzeniach do kolejnych opowieści, żeby wyrobić sobie pogląd na wszechobecność matematyki w zwyczajnym życiu. Po takiej lekturze nie da się pytać o sens tej dziedziny nauki.

Alex Bellos: Alex po drugiej stronie lustra. Jak liczby odzwierciedlają życie, a życie odzwierciedla liczby. Prószyński i S-ka, Warszawa 2018.