Artykuły

Obserwacje lekarza

AUTOR: Izabela Mikrut FOT.: Bukowy Las
17.04.2018


A6d podroze po ludzkim ciele

Gavin Francis szuka sposobu na to, by zainteresować odbiorców tematem ludzkiego ciała i zafascynować tajemnicami związanymi ze zdrowiem. Jest lekarzem, który został pisarzem – teraz utrwala wiadomości zdobyte podczas skomplikowanych operacji i spotkań z pacjentami, by uświadamiać czytelnikom, jak wiele wyzwań miał jako medyk. Dba oczywiście o zachowanie anonimowości pacjentów, mimo że chce akcentować jednostkowe przypadki i skupiać się na tym, co oryginalne albo ekstremalne – udaje mu się połączyć przysięgę Hipokratesa z ludzką ciekawością i reportażowym stylem.

„Podróże po ludzkim ciele” to książka, która składa się z krótkich szkiców poświęconych poszczególnym elementom anatomii. Podróż, co może dziwić, autor zaczyna od głowy, a następnie wędruje w dół, przedstawiając między innymi płuca i piersi, ramiona, dłonie, nerki, odbytnicę i biodro – by wyprawę zakończyć na stopach. Taki układ jednak nie ogranicza zaskoczeń dla czytelników, bo autor rezygnuje z jakiegokolwiek schematu w obrębie samych rozdziałów.

Każdy tekst opiera na innych skojarzeniach i tematach. W przypadku piersi zajmuje go kwestia operacji plastycznych przywracających kobietom po mastektomii pewność siebie, ale w przypadku barku – sięga do starożytnych poematów, żeby sprawdzić, jak rany wojenne opiewali twórcy w literaturze. Zajmuje się ostrymi objawami schorzeń – zakażeniem gronkowcem czy atakiem astmy prowadzącym do śmierci, tłumaczy też, skąd w języku powiedzenie, że ktoś jest w czepku urodzony, osobny rozdział poświęcając „popłodowi”. W efekcie każdy tekst to nowe podejście do zagadnienia medycyny i zdrowia człowieka – i w każdym można znaleźć inne inspiracje, kody kulturowe, nawiązania do sztuki lub do doświadczeń w pracy chirurga. Dzięki temu „Podróże po ludzkim ciele”, chociaż sprawiają momentami wrażenie mocno fragmentarycznych, bo autor nie wyczerpuje przecież tematów, a zaledwie je sygnalizuje, stają się lekturą atrakcyjną dla większej grupy odbiorców.

Francis pochyla się nad człowiekiem jako takim, ale tłumaczy też czytelnikom podejście lekarzy. Zdarzają się przypadki tragiczne, ale i takie, które budzą śmiech. Autor nie zamierza jednak kpić sobie z pacjentów, wprost przeciwnie: pokazuje odbiorcom, że to, co zwykłemu człowiekowi wydaje się wstrętne lub wstydliwe, dla lekarza jest normalnym etapem badań, może nie zawsze bardzo przyjemnym, ale zwykle fascynującym. Stąd bezustanne nawiązywanie do medycznych patologii i odchyleń od normy. W ogóle Gavin Francis chce przedstawiać czytelnikom wiele tematów z izby przyjęć lub sal chirurgicznych, nie bacząc na to, że część opisów wypadnie raczej naturalistycznie. „Podróże po ludzkim ciele” to publikacja, która nie za bardzo nadaje się do czytania przy posiłkach – autor nie skąpi detali w wyprawach w głąb organizmu człowieka, i to wyprawach powiązanych z chirurgicznymi (bądź prosektoryjnymi) interwencjami. Wrażliwi parę razy będą woleli przeskoczyć kilka akapitów, niż wyobrażać sobie szczegóły pracy lekarza. W ten sposób jednak Francis może też uświadamiać czytelnikom specyfikę zawodu. Nie mówiąc już o tym, że doskonale zaspokaja ciekawość, a przy dramaturgii rozdziałów aż szkoda, że kończą się tak szybko – chciałoby się śledzić kolejne przypadki i kolejne przemyślenia autora na temat anatomii.

„Podróże po ludzkim ciele” to publikacja przygotowana dla szerokiego grona odbiorców, napisana przystępnym językiem i pełna ciekawostek. Autor rezygnuje z przytaczania teorii i zasypywania czytelników szczegółami wiedzy medycznej, nie proponuje podręcznika dla przyszłych lekarzy, a trudne zagadnienia zamienia w atrakcyjną lekturę.

Gavin Francis: Podróże po ludzkim ciele. Tłumaczenie: Maciej Studencki. Bukowy Las, Wrocław 2018.