Artykuły

W pustce

AUTOR: Monika Siara FOT.: KRT
18.10.2015


8

Pusta scena, a na niej ciało, które sprawia Ci ból tylko dlatego, że musisz na nie patrzeć. To ciało, które upada pod ostrzałem broni, nalotem samolotów, ciało, które cały czas stara się żyć. Widz staje się bezbronny, nie może pomóc, wejść na scenę po to, aby przerwać swój własny ból. Musi czekać do końca.

„SHOOT JEEZ MY GOSH” to spektakl taneczny Buto, na poziomie metaforycznym odbywa się on gdzieś pomiędzy śmiercią a życiem. Zachwyca nie tylko swoją techniką, lecz także minimalizmem scenicznym, pusta scena sprawia wrażenie, że patrzymy na ciało wirujące w pustce. Yuko Kaseki w trakcie swojego niespełna godzinnego tańca przedstawia widzom treść książki amerykańskiego pisarza, Henry’ego Dargera. Jest to opowieść o bezcelowości wojny, o niewinności, bólu, strachu i przemocy. Tancerka za pomocą swojego ciała oddaje emocje człowieka, który się boi, dziecka, które niczego się nie spodziewa, nie wie, kiedy uciekać, nie wie nawet, co się dzieje. Opozycją w stosunku do ciała są dźwięki prawdziwych wojen, które tancerka znalazła w Internecie. Słychać żołnierzy katujących ludzi, strzały, samoloty. Dźwięk śmierci zostaje skonfrontowany z ciałem, które momentami sprawia wrażenie ledwo żywego, a nawet już bardziej martwego, zupełnie bezsilnego, wiotkiego. Ruchy, które wykonuje tancerka, są przemyślane i staranne. Ciało – na początku tak piękne, zachwycające, w jakiś sposób erotyczne – powoli zmienia się w wrak człowieka doświadczającego przemocy, terroru wojny. Staje się coraz bardziej nagie, a jego piękno stopniowo odchodzi w niepamięć. Pod koniec spektaklu na scenie znajduje się aktorka, która jest tak chuda, że czasem nie wiadomo czy jest kobietą, czy mężczyzną – pozbywa się swojego atrybutu kobiecości, sukienki. Ten wrak człowieka przeraża i wzrusza, pokazuje to, czego nie da się doświadczyć, oglądając reportaże wojenne. Kruchość ciała jest tym, co może zadać nam ból samym spojrzeniem.

„SHOOT JEEZ MY GOSH” to jedna z najciekawszych propozycji tegorocznej edycji Krakowskich Reminiscencji Teatralnych. Zachwycająca i wzruszająca opowieść , a jednocześnie oparta na bardzo minimalistycznych środkach, staje się uniwersalna. To taki spektakl, który zaczyna działać jeszcze mocniej, kiedy opuszcza się ciemną przestrzeń sali. Taki, co siedzi w głowie i nie chce z niej wyjść.

Krakowskie Reminiscencje Teatralne

SHOOT JEEZ MY GOSH

Choreografia, wykonanie: Yuko Kaseki