Artykuły

Vita lux hominum

AUTOR: Szymon Spichalski FOT.: Małgorzata Mikołajczyk
12.06.2016


72 medium

Mistrz powrócił. Tadeusz Wierzbicki jest przedstawicielem odrębnego nurtu teatru lalek, bo tak nazwać trzeba tworzoną przez niego specyficzną formę wizualno-scenicznego eksperymentu. Twórca Laboratorium Zjawisk w Majaczewicach traktuje światło jak tworzywo artystyczne, ale także – co mówił w jednym z wywiadów – ma ono dla niego znaczenie metafizyczne. Estetyka trójwymiarowych kształtów rzutowanych na płótna współgra z poczuciem docierania do sedna rzeczywistości. Wierzbicki jest twórcą cieniów elektrostatycznych, tzn. podświetlanych figur utrzymujących się z naelektryzowanych form. Uhonorowaniem długiej kariery (choć nie wszystkim znanej) była nagroda za całokształt twórczości wręczona artyście w szwajcarskim Locarno w ubiegłym roku.

Studio Form Światła kontynuuje tradycję Majaczewic. Podstawą wcześniejszych przedstawień Wierzbickiego były jego własne poetyckie eksperymenty. W „Labiryntach światła”, które zrealizowano razem z Ireną Lipczyńską, scenariusz zbudowany jest z wybranych aforyzmów z „Myśli nieuczesanych” Stanisława Jerzego Leca. Twórcy spektaklu nie składają z nich linearnej narracyjnej całości (o co byłoby zresztą trudno), lecz prezentują widzom serię luźnych impresji oplecionych wokół różnorodnych form obrazu i dźwięku.

„Czas robi swoje. A ty człowieku?”, „I włosy stojące dęba mogą być fryzurą epoki”, „Już sam znak paragrafu wygląda jak narzędzie tortur”, „Samotności, jakaś ty przeludniona!” – to tylko próbka Lecowskich fraz, wokół których Wierzbicki z Lipczyńską obudowują swoje przedstawienie. Na stelażu, za którym stoją artyści, pokazują się miniatury przechodzące w konkretne kształty, świetlne maski wykrzywione w grymasach, pejzaże prezentujące figurki skąpane w promieniach zachodzącego słońca. Rzutowane obrazy (czy to wystarczające słowo?) można interpretować przez asocjacje, odczytywane aforyzmy tylko dookreślają ich sens. Bezpośredni, inteligentny język Leca przynosi rozmaite tematy dotyczące samotności człowieka, owczego pędu, kondycji artysty. Wierzbicki podchwytuje te wątki i podsuwa widzowi ich możliwe wizualizacje. Ekspresja spektaklu jest prosta i zarazem głęboka, niczym sentencje słynnego dwudziestowiecznego autora.

Efemeryczność konwencji "Labiryntów Światła" sprawia, że bardzo trudno jednoznacznie ją opisać. Widowiska Wierzbickiego są spektaklami nie tylko do oglądania, lecz także do odczuwania. Formalny chłód jest bowiem tylko pozorny. Akompaniament skrzypiec Anny Zielińskiej to kolejna nitka, którą przełożony jest ten misternie wyhaftowany majstersztyk. Mehr Licht! – jak krzyknął pewien niemiecki poeta.

LABIRYNTY ŚWIATŁA

autor: Stanisław Jerzy Lec

słowo i animacja: Irena Lipczyńska, Tadeusz Wierzbicki

scenariusz, scenografia i reżyseria: Tadeusz Wierzbicki

współpraca reżyserska: Irena Lipczyńska

29 Międzynarodowy Festiwal Teatralny Walizka w Łomży