Recenzje

Plakat arszenik
31/03/14

Sometimes I think, sometimes I don't

Arszenik i stare koronki Teatr im. Juliusza Słowackiego w Krakowie, Duża Scena Kraków Reżyseria: Krzysztof Babicki Obsada: Tadeusz Zięba, Tomasz Wysocki, Jerzy Światłoń, Feliks Szajnert, Natalia Strzelecka, Wojciech Skibiński, Rafał Sadowski, Sławomir Rokita, Grzegorz Łukawski, Tomasz Augustynowicz, Krzysztof Jędrysek, Anna Polony, Urszula Popiel Premiera: 23/03/2014 Najbliższy spektakl: brak

„Proszę nie oceniać Mortimera źle tylko dlatego, że jest krytykiem. Ktoś przecież musi pisać takie rzeczy!” - mniej więcej tymi słowami Abby Brewster (Anna Polony) broni profesji swojego wychowanka (Tomasz Wysocki). Temat teatru i recenzentów teatralnych ciągle przewija się w tle „Arszeniku”, nadając spektaklowi jeszcze bardziej komiczne rysy i będąc jednocześnie meta-komentarzem, satyrą na wzajemne napędzanie się dziennikarzy i artystów. Satyrą tym ciekawszą, że uprzedzającą wszelkie dyskusje, które sam spektakl i praca nad nim mogłyby prowokować.

Dyskusja numer jeden – czyli rzekome odejście Anny Polony ze Starego Teatru na rzecz i celem przeniesienia się do Teatru im. J. Słowackiego, co już samo w sobie nastraja plotkarsko. Dyskusja numer dwa – że Słowacki z ramot i nudy mieszczańskiej słynie i nic innego tam nie dają. Dyskusja numer trzy – że tym razem to już ostentacyjne robienie „starego” teatru, które ma coś komuś udowodnić, a najlepiej wszystko i wszystkim.

Doszukiwanie się jednak czegoś więcej niż niewinnej przekorności w pomyśle wystawienia akurat tej sztuki i akurat w taki (grzeczny? klasyczny? „po bożemu”? staroświecki?) sposób, jest raczej pochopne. Krzysztof Babicki po prostu chciał zrobić proste w odbiorze, zabawne przedstawienie, które z jednej strony śmieszy i pozwala oderwać się od rzeczywistości, a z drugiej daje szansę podziwiania aktorskiego kunsztu - tak występujących gościnnie na scenie Słowackiego legend polskiego teatru – Anny Polony i Urszuli Popiel, jak członków zespołu aktorskiego gmachu przy Pl. Św. Ducha.

Opowieść o dwóch starszych paniach podtruwających samotnych i nieszczęśliwych ludzi arszenikiem (oczywiście dla ich dobra), jest dość przewidywalna. Raczej nie ma tu mowy o trzymającej w napięciu akcji dramatycznej, a mimo to z przyjemnością oddajemy się seansowi zapomnienia o nadmiernym myśleniu i kombinowaniu z pozycji widza. Przyjemne, lekkie i wartkie jest to, co możemy zobaczyć na scenie. Dłużyzny, jak prawie zawsze w teatrze, pojawiają się i w „Arszeniku”, ale zręczna gra aktorska nawet i te momenty pozwala przeżyć bez obsesyjnego spoglądania na zegarek. Przyjemne dla oka są tu również kostiumy Sławomira Smolorza i sugestywna charakteryzacja aktorów i aktorek. I właściwie jedynym, co wybija się z tego spójnego estetycznie obrazka jest scenografia Marka Brauna. Nie do końca wiadomo co „poeta przestrzeni” miał na myśli. Pewne jest jednak, że z ulubionych, przezroczystych ścian, które scenograf wkłada do każdego spektaklu nie wynika NIC. Całość jest niefunkcjonalna i odrobinę zbyt udziwniona. Nie do końca poszło to w jakąkolwiek stronę – ani to nowoczesny minimalizm, ani realizm teatru Stanisławskiego. W tym przypadku dużo znaczy mało.

Niemniej jednak, udany to powrót do „staroświeckiego” teatru. W morzu nowych prądów i zasypywania nas młodymi propozycjami teatralnymi, dobrze jest móc na chwilę potraktować teatr jako zwyczajne miejsce rozrywki. W końcu, jak głosi popularny slogan: „Sometimes I think, sometimes I don't”. I wszyscy przecież wiemy, że źle jest zarówno myśleć za dużo, jak i nie myśleć wcale. W teatrze ta świadomość także się przydaje.

autor tekstu: Aleksandra Sowa

Zobacz także

 box9593

„Boxality” – wyjście z pudełka w tanecznym show

Autor: Wojciech Giczkowski
22/11/2017
**„Życie jest jak pudełko czekoladek – nigdy nie wiesz, co ci się trafi” – powiedział Winston Groom w książce „Forrest Gu…
304a956d53eedced65dfaf996d54510b

BalletOFFFestival – wieczory pełne premier

Autor: Judyta Pogonowicz
22/11/2017
**Krakowskie Centrum Choreograficzne od wielu lat wspiera realizację spektakli tanecznych oraz promocję teatru tańca, w b…
Irena jarocka nie wroca te lata

Gorycz

Autor: Izabela Mikrut
21/11/2017
**Irena Jarocka na rynku wydawniczym – tym książkowym – istnieje wciąż dzięki swoim zapiskom i zestawowi wspomnień. Teraz…
9788381230575

Pożegnanie z rajem

Autor: Izabela Mikrut
21/11/2017
**Magda z cyklu Stajnia w Pieńkach to ta bohaterka, która musi zostać nagrodzona za odważne decyzje i Izabella Frączyk pr…

Add comment btn