Recenzje

Indeks
24/02/15

Napisać sobie miłość

Ruby Teatr WARSawy  Warszawa  Reżyseria: Adam Sajnuk Obsada: Sonia Bohosiewicz, Sławomira Łozińska, Mateusz Banasiuk, Maja Bohosiewicz, Edyta Olszówka Premiera: 11/02/2015 Najbliższy spektakl: brak

Klaustrofobiczna przestrzeń zamknięta w czterech ścianach, sterylna biel i dwa meble: biurko i kozetka – ten krótki opis scenografii spektaklu „Ruby” jest jednocześnie doskonałą metaforą życia głównego bohatera. Codzienność neurotycznego pisarza ogranicza się bowiem do nieudolnych prób tworzenia nowej powieści i wizyt u psychoanalityka, których celem jest przełamanie ciągłego braku weny. Adam Sajnuk, reżyser najnowszego spektaklu Teatru WARSawy, niczym dobry psycholog wchodzi w głowę bohatera, będącego symbolem mężczyzny nowych czasów, i rozkłada na czynniki pierwsze nie tylko jego uczucia, ale proces bycia w związku w ogóle.

Neurotyczny pisarz, wieczny chłopiec, histeryczny introwertyk, bojaźliwy outsider – to tylko niektóre z określeń idealnie pasujących do Calvina, głównego bohatera „Ruby”. Dodać do tego można jeszcze syndrom Piotrusia Pana, kompleks Edypa… Calvin, grany przez Mateusza Banasiuka, z pewnością nie jest idealnym kompanem do wspólnego życia. Nie dziwi więc, że jest on raczej typem samotnika (najprawdopodobniej z przymusu) - nie otaczają go tłumy znajomych, brakuje mu także tej jedynej, z którą mógłby spędzać wypełnione pustką dni. Jedyne osoby, które istnieją w życiu bohatera to jego zakręcona na punkcie ezoteryki i erotyki matka (Sławomira Łozińska) i uwielbiająca gadać o seksie, nieustannie trenująca sport, siostra Fisher (Sonia Bohosiewicz). Calvin otoczony przez tak silne kobiece osobowości coraz bardziej zamyka się w sobie; jedynym stworzeniem, w którego towarzystwie czuje się swobodnie jest jego żółw. Przebywając z nim jest wolny od jakichkolwiek oczekiwań, w końcu nie czuje presji i może być sobą.

Samotność Calvina nie jest jego jedynym problemem. Odkąd wydał bestsellerową książkę mając zaledwie 18 lat, cierpi na chroniczny brak weny; nie potrafi stworzyć niczego, co zadowalałoby jego rozbuchane ego. Uporać się z przerastającymi go problemami pomaga mu jego psychoterapeutka (Edyta Olszówka). Podczas jednej z sesji zleca Calvinowi zadanie, mające na celu odblokowanie drzemiących w nim zdolności pisarskich. Psycholożka namawia pacjenta, by opisał swoją wymarzoną dziewczynę. To proste ćwiczenie zmienia życie Calvina o 180 stopni. Twór literacki bowiem materializuje się: dziewczyna idealna – Ruby, (Maja Bohosiewicz) przenosi się ze sfery imaginacji do rzeczywistości bohatera. Mało tego: widzi ją nie tylko Calvin, (który początkowo podejrzewa siebie o postradanie zmysłów), ale także zauważają inni. Fisher, od początku wtajemniczona w specyfikę całej sytuacji, nie może się powstrzymać i nieustannie szturcha Ruby, by sprawdzić czy na pewno jest prawdziwa; matka Calvina cieszy się, że w końcu może pokazać wybrance swojego syna pielęgnowany przez nią ogród.

Relacje samego Calvina i nierealnej Ruby na początku wydają się być sielanką. Bohaterowie zachowują się jak typowa zakochana para. Z biegiem czasu jest już jednak coraz trudniej. Ruby zaczyna „wymykać” się i coraz rzadziej spełnia oczekiwania Calvina. Dziewczyna pragnie przestrzeni wyłącznie dla siebie. Nie zadowalają jej już całe dnie wspólnie spędzane z Calvinem, chce czegoś więcej – samodzielnej pracy, kontaktu ze znajomymi, chwili oddechu od hermetycznego związku. Potrzeby te są niezrozumiałe dla Calvina, który chce mieć Ruby wyłącznie dla siebie. Pisarz, który początkowo zarzekał się, że nie będzie nic zmieniał w swoim opisie dziewczyny, zaczyna modyfikować jej postać. Rezultat jego działań nie jest jednak zadowalający: Calvin wydaje się nie rozumieć, że prawdziwa miłość i przywiązanie to coś więcej niż sekwencja pustych gestów. Pragnie kontrolować Ruby w jak największym stopniu.

„Ruby” to przedstawienie, gdzie proces rozpadu związku rozkładany jest na czynniki pierwsze. Miłość, a raczej jej pragnienie, przywiązanie do drugiego człowieka analizowane są krok po kroku. Adam Sajnuk ze swobodą żongluje współczesnymi stereotypami: jego główny bohater to nieco zniewieściały i przesadnie emocjonalny mężczyzna, zdominowany przez otaczające go kobiety i niepotrafiący poradzić sobie z rzeczywistością. Fisher to z kolei kobieta „nowych czasów”: niezależna, żyjąca w ciągłym biegu, bez skrupułów opowiadająca o swoim życiu seksualnym. Również matka Calvina to postać narysowana grubą kreską – kobieta w kwiecie wieku skupiona głównie na swoich potrzebach, fascynująca się filozofią wschodu i czerpiąca z życia więcej radości niż niejedna nastolatka.

W przedstawieniu zaskakują przede wszystkim zgrabnie napisane dialogi, „przerzucanie” się kwestiami przez nigdy nie wychodzące za kulisy postacie. W efekcie „Ruby” ogląda się z dużą dozą przyjemności – Adamowi Sajnukowi udało się stworzyć inscenizację lekką, dynamiczną i pozbawioną ckliwości, co nie jest zadaniem łatwym przy tworzeniu dramatu traktującego o miłości. „Ruby” nie jest typową „komedią romantyczną”, jak głosi opis spektaklu, a mieszaniną dramatu psychologicznego i błyskotliwej groteski. Tematy poruszone w inscenizacji to przede wszystkim miłość, ale też potrzeba kontroli nad partnerem, emocjonalna przemoc, problem zamknięcia się na drugiego człowieka, narcyzm. Sajnuk zadaje pytanie: jak środowisko, w którym dorastamy wpływa na nasze późniejsze wybory życiowe; ukazuje także jak skomplikowana i bogata jest sfera ludzkich emocji. Przesłanie przedstawienia doskonale rozumieją aktorzy, którzy z wielką dozą profesjonalizmu wcielają się w swoje postacie. Na szczególne uznanie zasługuje Sonia Bohosiewicz w roli Fisher - niezwykle autentyczna, z dużym wyczuciem wydobyła ze swojej postaci najciekawsze elementy i dobierając właściwe środki wyrazu potrafiła odpowiednio je podkreślić.

Najnowsza premiera Teatru WARSawy to po prostu dobry spektakl, z wartką akcją, naturalnymi i zabawnymi dialogami, profesjonalnymi kreacjami aktorskimi, ciekawymi rozwiązaniami scenicznymi i świeżym spojrzeniem na temat miłości. Czego chcieć więcej?

autor tekstu: Edyta Werpachowska

Zobacz także

Alain platel nicht schlafen 3 c chris van der burght 1623x1080

Siła szczupłych ciał

Autor: Jarosław Klebaniuk
23/10/2017
**Nie dało się spać na tym spektaklu – to można powiedzieć ponad wszelką wątpliwość. Choć odczytanie znaczenia wielu scen…
E9f2410b8d

W hałasie świata

Autor: Agnieszka Górnicka
23/10/2017
**Punktem wyjścia spektaklu Vincenta Macaigne’a stał się jednoaktowy dramat Sary Kane „Łaknąć”. Z wstrząsającego „poematu…
Festiwal dolnoslaskich teatrow offowych zwrot main 59b93a3a1400c

Dzień z życia wrocławskiego offu

Autor: Bartłomiej Kalinowski
23/10/2017
**W dniach 15-17 września we Wrocławiu odbył się ZWROT – Festiwal Dolnośląskich Teatrów Offowych, którego organizatorem b…
Img 20171005 142240

Historie

Autor: Izabela Mikrut
23/10/2017
**Wilk. Wilk przy autostradzie. Przed stuleciami na tym terenie można było spotkać wilki, ale obecnie to ewenement. Nikt …

Add comment btn