Recenzje

Romeo i julia plakat
11/10/15

Tańce, hulańce i swawole

ROMEO I JULIA Teatr im. Juliusza Słowackiego w Krakowie, Duża Scena Kraków Reżyseria: Marcin Hycnar Obsada: Marcin Wojciechowski, Tomasz Wysocki, Rafał Szumera, Marcin Sianko, Rafał Sadowski, Grzegorz Mielczarek, Daniel Malchar, Marcin Kuźmiński, Marta Konarska, Karolina Kamińska, Agnieszka Judycka, Antoni Milancej , Tomasz Augustynowicz, Ewa Jakubowicz Premiera: 12/09/2015 Najbliższy spektakl: brak

Historię nieszczęśliwych kochanków z Werony tym razem opowiada się za pomocą współczesnej muzyki, dyskotekowych tańców i współczesnych kostiumów. Najnowsza premiera Teatru im. Juliusza Słowackiego to jednak przede wszystkim widowisko taneczno-muzyczne, zachwycające swoją energią.

Scenografia zmienia się w zależności od sceny, zawsze jest jednak minimalistyczna. Przez większość czasu jedyną dekorację stanowi tylna ściana zbudowana z luster. W owej ścianie są poukrywane drzwi, którymi aktorzy dostają się na scenę. Znajduje się w niej też wielkie łoże Julii, ukazuje się ono widzom tylko w scenach toczących się w jej sypialni. Wielka lustrzana ściana skrywa w sobie też balkon, służący nie tylko Julii, lecz także księciu Werony. Scenografia do scen dziejących się w kościele to czarne kręcone schody, pojawiające się w kilku momentach.

Fabułę „Romea i Julii” zna niemalże każdy. Spektakl Marcina Hycnara nie zaskakuje więc pod tym względem – dramaturgia układa się linearnie. Nowy i świeży jest natomiast ruch aktorów – choreografia Macieja Prusaka robi ogromne, zaskakujące wrażenie. Fabuła została poprzeplatana muzyczno-tanecznymi wstawkami, które momentami są o wiele bardziej interesujące niż niczym już nie zaskakujące dialogi pomiędzy aktorami. Tańce wprowadzają znacznie ciekawszy poziom emocji kreowanych postaci – momentami sprawiają wrażenie nasyconych podnieceniem, czasem są bitwą pomiędzy jednymi a drugimi. Tańce Romea, Benvolia i Merkucja są szelmowskie i zabawne. Kiedy bal organizowany w domu Capulettich dobiega końca, taniec przypomina raczej orgię, powoli zbliżającą się do apogeum, niż wzajemne adoracje mężczyzn i kobiet. Wszystko to dzieje się w rytmie współczesnej muzyki.

Aktorzy poruszają się nie tylko po scenie – widownia i loże również stają się miejscem, w którym toczy się akcja. Trójka młodzieńców z Werony co chwila zagląda w loże, wskakuje do nich, zaczepia widzów na widowni, bezpośrednio się do nich zwracając. Zagadujący do widzów Merkucjo staje się jeszcze bardziej szelmowski niż ten z kart dramatu Szekspira. Trudno nie odnieść wrażenia, że wszystkie postaci są bardziej wyraziste niż tytułowi bohaterowie dramatu. Matka i ojciec Julii tworzą najbardziej ognistą i barwną parę dramatu. Służka Marta sprawia wrażenie, jakby słowo cnota nie znaczyło dla niej zupełnie nic. Książę Werony przeraża i hipnotyzuje za każdym razem, jak pojawia się na scenie. Para niewinnie zakochanych kochanków w porównaniu do reszty postaci wydaje się za mało współczesna, stoi gdzieś w tyle, jest niewyraźna. Jedynie sceny taneczne wypadają kolorowo i ciekawie. W nich Romeo i Julia wirują jak para szaleńczo zakochanych młodych ludzi, którzy zrobią i zrobili dla siebie wszystko. Jednak wszystkie ich dialogi bardziej przypominają popisy aktorskie dwójki młodych nastolatków.

Najnowsza premiera Teatru Słowackiego to opowieść taneczno-muzyczna, a gdzieś w cieniu kryje się dramat Szekspira. Próba uwspółcześnienia tej historii zdecydowanie lepiej wygląda więc w scenach szaleńczego, namiętnego tańca. Ubranie aktorów we współczesne kostiumy to trochę za mało, aby widz mógł naprawdę poczuć, że to dzieje się tu i teraz, a nie gdzieś daleko, gdzieś dawno albo gdzieś nigdzie.

autor tekstu: Monika Siara

Zobacz także

1 aut

Ciekawość

Autor: Izabela Mikrut
28/05/2017
**Trzeba przyznać, że Magdalena Jastrzębska wie, jak zainteresować odbiorców życiorysem nieznanej im postaci z zamierzchł…
Diavolina

Uczucie

Autor: Izabela Mikrut
27/05/2017
**W 1902 roku Olimpiada Czertkowa ujrzała Gorkiego po raz pierwszy. Ponad trzydzieści lat później on - zniedołężniały, do…
F3aa06629e

O kobietach

Autor: Izabela Mikrut
24/05/2017
**Jarosław Molenda na pytanie postawione w podtytule książki „Podboje Boya. Tadeusz Żeleński – kobieciarz czy feminista” …
14948503677088831 jpg gallery.big iext49417621

Wymiana doświadczeń

Autor: Izabela Mikrut
23/05/2017
**Wszyscy znani publikują książki – w zasadzie dzisiaj sława zobowiązuje do tego, by zaistnieć na rynku wydawniczym. Nie …

Add comment btn