Recenzje

Kalino malino plakat
16/09/14

W (nie)zwykłym świecie czystych prawd

Kalino malino czerwona jagodo Teatr Soho  Warszawa  Reżyseria: Igor Gorzkowski Obsada: Natalia Sikora, Diana Zamojska, Olga Omeljaniec, Aleksandra Grzelak Premiera: 05/10/2012 Najbliższy spektakl: 27/02

"Kalino malino czerwona jagodo" to kolejny piękny i mądry spektal Studia Teatralnego Koło w Warszawie. To ciekawa historia czterech kobiet, które pod koniec życia próbują je podsumować i próbują je nam opowiedzieć.

Posągowe, skamieniałe postaci wiejskich bab nieoczekiwanie ożywają, by pokazać nam, kim są, co myślą, co czują. Ożywają, by pokazać nam swój świat - świat prostych zasad i nieskomplikowanych wartości.

Kiedy zaczynają wspominać swą młodość, nagle zrzucają skorupy cepeliowskich strojów i przemieniają się w młode, piękne i powabne, wiejskie dziewczyny, które stoją u progu życia i inicjacji seksualnej.

Każda z nich snuje swoją niezwykle prostą, ale i ciekawą, wzruszającą opowieść o zalotnikach, o ślubie, o mężu i o dzieciach. Opowieść każdej dziewczyny pokazuje zderzenie prostych i skromnych marzeń z szorstką, twardą rzeczywistością chłopskiego życia.

Opowiadanie staje się też pretekstem do opisania ciekawych zwyczajów związanych np. z zalotami, oświadczynami i weselem kurpiowskim.

W role dziewczyn (ale i - wymiennie - w męskie role ojców, zalotników i mężów) wcieliły się: Aleksandra Grzelak, Olga Omeljaniec, Natalia Sikora i Diana Zamojska. Wszystkie grają znakomicie. Każda przy tym, utożsamiając się z graną przez siebie postacią, wykorzystuje zupełnie inną gamę niezwykle skromnych, ale i bardzo wyrazistych środków wyrazu aktorskiego. Każda też subtelnie kreuje postać wiejskiej dziewczyny, która na naszych oczach starzeje się i staje u kresu swego życia. To niełatwe zadanie dla młodych aktorek, które - bez charakteryzacji - pokazują nieubłagany proces upływu czasu.

Na podkreślenie zasługuje niezwykła vis comica Natalii Sikory i czysty, biały głos Diany Zamojskiej (jej śpiew musi budzić skojarzenia z twórczością Apolonii Nowak z kurpiowskiego Kadzidła, chociaż nie można go porównywać ze śpiewem tej uznanej artystki ludowej).

Opowieść każdej bohaterki składa się z misternie skonstruowanych i bardzo wysmakowanych, często wzruszających scenek pełnych subtelnego humoru, jednak niepozbawionych nuty zadumy i nostalgii za prostym i uczciwym życiem. Życiem uporządkowanym przez jasny, nieskomplikowany system wartości i jasną ich hierarchię.

Poszczególne epizody, ale i sposób obrazowania oraz wykorzystania symboli (jabłko, woda, dziupla, struganie patyka, wrzucenie buta do wody, wylewanie wody, przechodzenie przez mostek) nasuwają skojarzenia z akcesoriami i symboliką, która z powodzeniem była wykorzystana w nurcie chłopskim polskiej literatury współczesnej, a zwłaszcza w twórczości Wiesława Myśliwskiego i Tadeusza Nowaka.

Autor scenariusza i reżyser, Igor Gorzkowski, świadomie odciął się od tandety cepeliowskiej i odrzucił wszystkie stereotypy dotyczące polskiej wsi. Postawił w swych opowieściach na to, co jest istotne, piękne i czyste, prawdziwe i ponadczasowe. I chociaż nie jest trudno odnieść opowieści do lat nie tak całkiem odległych, Gorzkowski odziera rzeczywistość z wszystkiego tego, co powierzchowne i dociera do pierwotnych zachowań i archetypicznych obrazów. Reżyser posługuje się językiem niezwykle prostym i szlachetnym.

Kostiumy i skromna scenografia Joanny Gawrońskiej doskonale wpisały się w mądrą koncepcję utalentowanego twórcy.

Nie można też pominąć niezwykłej wprost dbałości o detale i skompletowanie odpowiednich akcesoriów (kapcie, koszule z charakterystycznymi kołnierzami, etykiety na butelkach wina i wódki).

Spektakl "Kalino malino czerwona jagodo" to prosty i przemyślany obraz wiejskiego świata. To, opowiedziana z niezwykłym wdziękiem, interesująca wizja rzeczywistości, która - jeśli jeszcze zupełnie nie odeszła - to niebawem odejdzie bezpowrotnie. To spojrzenie ciekawe, o którym można mówić jedynie prostymi słowami. Inscenizacja jest wyjątkowym wydarzeniem teatralnym. Jest wydarzeniem o pierwszorzędnej i szczególnej wadze, które nie przejdzie (bo nie może przejść) bez echa.

autor tekstu: Marek Kujawski

Zobacz także

Said o stylu po%cc%81z%cc%81nym ikonka

Zmiany pod koniec

Autor: Izabela Mikrut
17/01/2018
**Obiecująco zaczyna się książka „O stylu późnym. Muzyka i literatura pod prąd” Edwarda W. Saida – na tyle obiecująco, że…
J. papis  fot. bart%c5%82omiej sowa

JACEK PAPIS

Autor: Magdalena Jagiełło-Kmieciak
16/01/2018
**„Jest to świetna komedia i liczę na to, że widzowie będą dobrze się bawić, ale wyjdą też z refleksją na temat własnych …
Joanna kulmowa moje zarty wydawnictwo iskry 2017 12 28 613x950

Uśmiech

Autor: Izabela Mikrut
13/01/2018
**Joanna Kulmowa jest poetką uśmiechu – humor w mało agresywnej formie przesyca jej teksty i stanowi podstawowy wyróżnik …
Big skiba cyganeria okladka front nowa ost cbixb

Lekko i naukowo

Autor: Izabela Mikrut
13/01/2018
**Najciekawsza zawsze wydaje się przeszłość wycinkowa, dotycząca działań konkretnych grup społecznych, motywów czy zjawis…

Add comment btn