Recenzje

393x548 toheight 90 dzien dziecka.1
22/09/16

„Zamiana taka: facet w chłopaka”

DZIEŃ DZIECKA Teatr Rampa  Warszawa  Reżyseria: Jerzy Jan Połoński Obsada: Kamila Boruta, Konrad Marszałek, Maciej Gąsiorek, Brygida Turowska, Dominika Łakomska, Małgorzata Duda-Kozera Premiera: 17/09/2017 Najbliższy spektakl: brak

Tomasz Jachimek, jak sam napisał w programie, postanowił wyobrazić sobie, „że znowu został dzieckiem”. To punkt wyjścia prapremierowego tekstu przygotowanego dla Teatru Rampa. Tytuł może być dość mylący, bo bezpośrednio kojarzy się z obchodzonym w dniu pierwszego czerwca Dniem Dziecka. Tymczasem na Kołowej „Dzień Dziecka” jest raczej mało świąteczny. To dzień jak co dzień, kiedy trzeba wstać, umyć się, zjeść śniadanie, zjechać windą w towarzystwie sąsiadów na parter, dojść na przystanek, poczekać na tramwaj i odbyć lekcje w szkole. Zmaga się z całym tym bagażem „obowiązków” dorosły Tata (Maciej Gąsiorek), którego Córka (Kamila Boruta) postanawia przenieść z powrotem w czasy dzieciństwa. Jest to swoista kara dziewczynki za to, jak niewiele czasu ojciec może jej poświęcić, zaabsorbowany prowadzeniem przedsiębiorstwa kooperującego z Chińczykami. W ten sposób powstała zabawna opowieść, choć nie pozbawiona elementów naprawdę dramatycznych - traktowanych jednak z przymrużeniem oka, która rewiduje nasze częste marzenia o powrocie do lat szkolnych i naszych niespełnionych pragnień, ambicji, dążeń i zamierzeń, niezrealizowanych celów i zapędów. Czy stając się jeszcze raz dzieckiem jesteś w stanie wrócić z sukcesem do tego, co bezpowrotnie zaprzepaściłeś i czego teraz żałujesz? Hmmm… Cezary Domagała, Dyrektor Artystyczny Rampy, napisał w programie: „Dzieciom wcale nie jest łatwiej w życiu i dobrze, aby o tym pamiętali wszyscy dorośli…”.

Jerzy Jan Połoński, reżyser spektaklu na Scenie Kameralnej Teatru Rampa, wykorzystał wszystkie atuty tekstu Jachimka, ubierając przedstawienie w pantomimiczno-ruchową formę, zwartą i homogeniczną dzięki choreografii Jarosława Stańka. Utwór kabaretowego artysty i tym razem daje świadectwo ogromnej umiejętności autora do uważnej obserwacji naszej rzeczywistości i ludzkich zachowań w sytuacjach ekstremalnych i nie zawsze dających się przewidzieć. Charakterystyczne poczucie humoru Jachimka, wraz z jego niekwestionowaną inteligencją w oglądzie świata, w rampowym „Dniu Dziecka” pozwala młodej publiczności uruchomić nawet najbardziej skryte rejony dziecięcej wyobraźni i wrażliwości. Przy tym nie traktuje się wyraźnie też eksponowanych w widowisku celów dydaktyczno-wychowawczych w sposób łopatologiczny, ale za pomocą oryginalnego języka pełnego niecodziennych i uszczypliwych skojarzeń, figlarnych asocjacji, zawsze humorystycznie spointowanych i jeśli ośmieszonych, to z subtelnym wdziękiem. Warto zatem i dorosłym wybrać się w tę podróż w krainę dzieciństwa, gdzie nawet poszukiwana w całym domu skarpetka będzie mówiła i śpiewała za pan brat z innymi.

Mocną stroną spektaklu są piosenki do muzyki Macieja Partyki, które próbują w poszukiwaniu prawdy o nas samych korzystać z doświadczeń Jachimka w opisywaniu różnych aspektów międzyludzkiego porozumiewania się. Zarówno w kontekście działań społecznych, jak i tych najbardziej prywatnych, osobistych i wstydliwych. Partyka nie stawia na jakąś szczególną melodyjność, bo nie wszystkie utwory z taką samą łatwością będą wpadały w ucho; ważniejsze jest natomiast to, by były zróżnicowane w charakterze, w rytmice i nastroju adekwatnym do sytuacji, w jakich znajdują się protagoniści. Daje to przede wszystkim szansę choreografowi na stworzenie gęstej pod względem ruchowym tkanki spektaklu, która owocuje kalejdoskopem barwnych scen zbiorowych, zakomponowanych z przejrzystością charakterologiczną poszczególnych bohaterów.

Aktorzy mają tutaj trudne zadanie, bo muszą wcielać się w kilka a może nawet kilkanaście postaci – wyobrażam sobie, co musi się dziać za kulisami, bo o zejściu do garderoby raczej nie ma mowy. Brygida Turowska, Dominika Łakomska, Małgorzata Duda-Kozera i Konrad Marszałek, obok już wcześniej wspomnianych, bardzo dobrze odnajdują się w zabawowej konwencji spektaklu – świetnie tańczą, jeszcze lepiej śpiewają, grają też znakomicie, co najlepiej egzemplifikuje „Piosenka tramwajowa”, „Song gubiącej się skarpetki”, „Piosenka o cybergrajkach” i finałowa „Piosenka o zajęciach dodatkowych”.

Wiele słów uznania należy się scenograficznym rozwiązaniom zaprojektowanym przez Marikę Wojciechowską. Pomysł, by w jednej ścianie-szafie-komodzie zmieścić wszystkie potrzebne sprzęty i rekwizyty, włącznie ze szkolnym tornistrem, jest naprawdę znakomity i świetnie sprawdza się w niewielkiej przestrzeni teatralnej, będąc nośnikiem odkrywania kolejnych tajemnic naszych szczenięcych, beztroskich lat.

Warto się zatem naprawdę wybrać do Rampy, by zobaczyć co może się wydarzyć, kiedy staniemy się ponownie dzieckiem i będziemy mogli spojrzeć na otaczającą nas rzeczywistość innymi oczyma, z mało typowej perspektywy.

autor tekstu: Wiesław Kowalski

Zobacz także

Said o stylu po%cc%81z%cc%81nym ikonka

Zmiany pod koniec

Autor: Izabela Mikrut
17/01/2018
**Obiecująco zaczyna się książka „O stylu późnym. Muzyka i literatura pod prąd” Edwarda W. Saida – na tyle obiecująco, że…
J. papis  fot. bart%c5%82omiej sowa

JACEK PAPIS

Autor: Magdalena Jagiełło-Kmieciak
16/01/2018
**„Jest to świetna komedia i liczę na to, że widzowie będą dobrze się bawić, ale wyjdą też z refleksją na temat własnych …
Joanna kulmowa moje zarty wydawnictwo iskry 2017 12 28 613x950

Uśmiech

Autor: Izabela Mikrut
13/01/2018
**Joanna Kulmowa jest poetką uśmiechu – humor w mało agresywnej formie przesyca jej teksty i stanowi podstawowy wyróżnik …
Big skiba cyganeria okladka front nowa ost cbixb

Lekko i naukowo

Autor: Izabela Mikrut
13/01/2018
**Najciekawsza zawsze wydaje się przeszłość wycinkowa, dotycząca działań konkretnych grup społecznych, motywów czy zjawis…

Add comment btn