Recenzje

Mojo
15/02/17

Mojo Mickybo

Mojo Mickybo Teatr Powszechny im. Zygmunta Hübnera  Warszawa  Reżyseria: Wiktor Rubin Obsada: Grzegorz Falkowski, Paweł Niczewski Premiera: 20/01/2006 Najbliższy spektakl: brak

Kiedy zamknę oczy i schowam się w kącie, to staję się niewidzialna… albo: wszystko mogę robić, byleby tylko nie nadepnąć na krawędź płyty chodnikowej! Takie i inne zabawy z dzieciństwa na myśl przywodzi spektakl "Mojo Mickybo" w reżyserii Wiktora Rubina. Dwóch irlandzkich chłopców z Belfastu lat siedemdziesiątych przenosi widzów do świata swojej wyobraźni, napędzanego głównie westernami oglądanymi w kinie i podwórkowymi zabawami. Ale uwaga! Kiedy do zabawy wtrącają się dorośli, zabawa w wojnę okazuje się prawdziwą wojną.

Do stworzenia tego spektaklu Wiktorowi Rubinowi nie było potrzebne nic poza dwójką aktorów (Grzegorz Falkowski i Paweł Niczewski): nie potrzebował scenografii ani rekwizytów. Rekwizytami stają się poniekąd ciała samych aktorów: odpowiednio ułożona dłoń może przecież z powodzeniem zastąpić rewolwer, wszyscy to pamiętamy z dzieciństwa. Falkowski i Niczewski wcielają się nie tylko w tytułowe dziecięce postaci, ale odgrywają również role wszystkich dorosłych, którzy wchodzą w interakcje z Mojo i Mickybo: rodziców, kolegów czy wrogów z podwórka, kierowcy autobusu, który wiezie ich do New Castle, kasjerki z kina, która ma romans z wujem Samem... Ten dziecięcy mikrokosmos nie jest jednak bezpieczną, bajkową enklawą. Piękna, dziecięca przyjaźń chłopców z dwóch końców ulicy nie ma szans na przetrwanie z powodów, o których dzieci nie mają pojęcia (szalejące w Irlandii konflikty religijno-społeczne), ale które mimo wszystko przenikają do ich świata i rozdzielają ich.

Falkowski i Niczewski budują na scenie opowieść o życiu z perspektywy dzieci, które odbierają świat za pomocą instynktów i przeczuć. Z tatą dzieje się coś dziwnego – to wiedzą, nie wiedzą, że tata pije alkohol i bije matkę. Mocny podział świata na dwa obozy, który tworzą starsi koledzy z podwórka, także w końcu muszą zaakceptować, choćby to oznaczało koniec ich przyjaźni. Do świata dzieci, świat dorosłych sączy się powoli, ale dociera tam i zastępuje niewinność, bezinteresowność i beztroskę. A potem, każdy z nas stanie się swoją własną matką albo swoim własnym ojcem – jak mówi matka Susan Morrow do swojej córki w filmie Toma Forda „Zwierzęta nocy”.

Spektakl Wiktora Rubina jest dowodem na to, że mimo kolejnych lat na karku, gdzieś głęboko pozostały w nas pokłady wrażliwości i wyobraźni, które – odpowiednio uruchomione – sprawiają, że bezproblemowo wchodzimy do świata kowbojów i podwórkowych gangów. Jest też dowodem na to, że siłą teatru może być opowieść i kreacja aktorska, a nie tylko postdramatyczne fajerwerki. Dobrze i mądrze opowiedziana historia zawsze się obroni, to wiadomo już od czasów "Iliady" i "Odysei", ale bardzo się cieszę, że Rubin skutecznie o tym przypomniał i że Teatr Powszechny wznowił spektakl z 2006 roku.

Aleksandra Majewska – doktorantka Instytutu Filologii Klasycznej UW i absolwentka Laboratorium Nowych Praktyk Teatralnych Uniwersytetu SWPS. Obecnie współpracuje również z gazetą Didaskalia oraz portalem e-teatr jako członek Nowej Siły Krytycznej.

autor tekstu: Aleksandra Majewska

Zobacz także

Maxresdefault

Stanisława Celińska o wielkiej słocie i nie tylko…

Autor: Grzegorz Ćwiertniewicz
19/10/2017
**Stanisława Celińska jest nie tylko prawdziwą aktorką, ale również prawdziwą i nader szczerą kobietą. O tym pierwszym za…
Kajetan e1506889015222 1200x762 c

Sportowa zabawa

Autor: Izabela Mikrut
19/10/2017
**Jeśli Kajetan Kajetanowicz zarzeka się, że nie ma o czym opowiadać (o takiej reakcji na propozycję napisania książki ws…
Poswiatowska halina

Wyznania

Autor: Izabela Mikrut
19/10/2017
**Po co właściwie zaglądać do tej książki? Halina Poświatowska jest w niej wielką nieobecną, jeśli nie liczyć kilku fragm…
Fot. wojciech grz%c4%99dzi%c5%84ski  nifc

Romantyczne requiem w Bazylice św. Krzyża

Autor: Wojciech Giczkowski
18/10/2017
**My - Polacy pamiętamy o zmarłych. Tuż przed dniem Wszystkich Świętych i Dniem Zadusznym, w 168. rocznicę śmierci Fryder…

Add comment btn