Recenzje

Wieczor trzech kroli fot. krzysztof bielinski
02/08/14

Ironiczne studium szaleństwa zwanego miłością

Wieczór Trzech Króli Teatr Polski im. Arnolda Szyfmana w Warszawie, Scena Kameralna Warszawa  Reżyseria: Dan Jemmett Obsada: Magdalena Smalara, Jarosław Gajewski, Tomasz Brzostek, Marek Kudełko, Radosław Krzyżowski, Lidia Sadowa, Maksymilian Rogacki, Maksymilian Rogacki, Dominik Łoś, Paweł Krucz, Marcin Jędrzejewski, Piotr Cyrwus, Paweł Ciołkosz, Anna Cieślak, Agnieszka Grochowska Premiera: 16/06/2011 Najbliższy spektakl: brak

W Teatrze Polskim klasyka czuje się doskonale. Klasycy również - Wiliam Szekspir, Juliusz Słowacki, Aleksander Fredro, Zygmunt Krasiński i inni. Świetne realizacje napisanych przez nich utworów nieustannie przyciągają publiczność i nie bez powodu budzą jej podziw. Szacunek dla oryginalnych tekstów, a równocześnie świeżość pomysłów, reżyserskie wyczucie decyduje o poziomie spektakli. Spektakli przygotowanych z myślą o widzu, nie krytyku; o jego potrzebach i guście. W tym nurcie pozostaje też „Wieczór Trzech Króli” w reżyserii Dana Jemmetta, brytyjskiego reżysera, który już wcześniej na scenie Teatru Polskiego przygotował adaptację „Burzy”.

Błahy, lecz tylko pozornie, motyw przebieranek tworzy oś jednej z najpopularniejszych i najbardziej lubianych przez publiczność miłosnej komedii omyłek Szekspira. Spektakl w Teatrze Polskim, którego premiera miała miejsce w czerwcu 2011, grany jest z aktorską brawurą, a także swobodą i naturalnością, choć ujętą w karby dobrze przemyślanej, misternie skonstruowanej fabuły dramatu mistrza z Stratfordu. Jego rodak, zaproszony przez Andrzeja Seweryna do współpracy z aktorami Teatru Polskiego, pokazał widzom fascynującą opowieść, zupełnie nieprawdopodobną, której akcja dzieje się 6 grudnia, podczas magicznego wieczoru (co zgodne jest ze staroangielską tradycją), w Święto Trzech Króli. Tego dnia wszystko jest możliwe, a „świat staje do góry nogami”. Aktorzy pakują walizki i ruszają w kierunku mitycznej Ilirii, wyspy której nie ma i nie było na żadnej mapie świata. Kostiumy kąpielowe, szlafroczki, pareo – oto, czego potrzeba grupie podróżników. Zaczyna się zabawa, w nieco „krzywej” scenerii, na gruzach Teatru Polskiego, a może antycznego świata, ukazanego ze sporą dozą ironią. Dan Jemmett w pełni wykorzystuje genialne rozwiązania Szekspira, które polegały między innymi na rozpisaniu akcji na wielopoziomowe wartkie mini fabuły oraz na wyśmienitym tworzeniu intryg, aluzji, dwuznaczności, Aktorzy czerpią siłę z melodii wiersza, finezyjnej gry słów, skojarzeń. To Szekspir w nowym tłumaczeniu Piotra Kamińskiego (podjął się przekładu dzieł Shakeseare’a za namową Andrzeja Seweryna). Wypowiadane przez bohaterów kwestie cechuje płynna lekkość, prostota , a przy tym piękno i inteligentny humor. Treść „Wieczoru Trzech Króli” pozostaje ta sama, to szekspirowska opowieść, niepozbawiona głębszych refleksji i przemyśleń nad tożsamością czy pułapkami złudnej miłości. Dan Jemmett pokazuje widzom nieco ironiczną satyrę i wesołe studium ludzkiego szaleństwa. Jednak ta zabawa ma często gęsto dramatyczną puentę… .

O rękę księżniczki Olivii (Anna Cieślak) stara się zakochany w niej do szaleństwa książę Orsino (Radosław Krzyżowski). Niestety, kapryśny los skłonił serce Olivii ku młodzieńcowi o imieniu Cesario, który tak naprawdę jest kobietą - Violą (Lidia Sadowa). Ona i jej brat bliźniak, rozbitkowie, zostali wcześniej rozdzieleni się i stracili ze sobą kontakt. Viola, pewna, iż Sebastian nie żyje, już jako mężczyzna rozpoczyna służbę na dworze księcia Orsino, do którego ukrycie wzdycha. „Wszyscy wariują z miłości. Okazuje się, że zakochują się w osobach, które tak naprawdę nie istnieją. Niemal każda postać udaje kogoś innego. Humorystyczne igraszki kończą się scenami zagubienia” – mówi Agnieszka Grochowska (Olivia). I każdy kocha kogoś innego, w dodatku bez wzajemności. A w tle tych miłosnych perypetii swe interesy i porachunki załatwiają mali awanturnicy. Postacie te od czasu do czasu wysuwają się na plan pierwszy. Przewrotna acz pełna humoru Maria pisze, w imieniu Olivii, list z wyznaniem miłosnym do rządcy Malvolia. Namówił ją do tego figla, w odwecie za złe traktowanie, wuj Oliwii Sir Tobiasz Czkawka (Marcin Jędrzejewski) i jego kompan Fabian (Paweł Ciołkosz), a przyłączył się ochoczo pijaczyna Andrzej Chudogęby (Piotr Cyrwus). Malvolio we wszystko uwierzył, przebrał się i ostatecznie został ośmieszony. Tylko Błazen (Paweł Krucz) pozostaje sobą i jak na błazna przystało opowiada dowcipy – wcale nie z epoki, ale domyślam się, że przypadłyby do gustu również Szekspirowi. W ramach błazenady pełni też rolę didżeja, muzyką buduje nastrój, nie zawsze taki, jaki chcieliby czuć bohaterowie komedii. W pewnym momencie Paweł Krucz pomaluje swą twarz na wzór smutnego cyrkowego klauna. Wymowne. Lidia Sadowa w podwójnej roli Violi oraz Sebastiana, radzi sobie znakomicie. Doskonała zwłaszcza w scenie, gdy rodzeństwo staje „obok siebie” i rozmawia. Warto to zobaczyć. Rozbawiona publiczność bije brawo również w trakcie spektaklu, nagradzając w ten sposób między innymi Pawła Krucza czy znakomitego Jarosława Gajewskiego, który jako Malvolio doskonale kreuje postać podstarzałego sługi, mało sympatycznego, nadmiernie poważnego, nieskorego do karnawałowych przebieranek i psikusów acz w końcu biorącego udział w zabawie, nieświadomie i nie z własnej woli.

Warto podkreślić, że artyści traktują swoje postaci z przymrużeniem oka, ale zadanie aktorskie jak najpoważniej. I cóż, że Szekspir, że to już było, że bez zasadniczych zmian, perwersji. Szekspir jest ponad tym, jak to geniusz zwykle. Jeśli reżyser to dostrzega i szanuje, publiczność dostanie to, czego chce, pragnie, pożąda – spektakl mistrzowski. A że niektórzy krytycy się krzywią? Cóż, trudno, ich problem, jak mawia młodzież.

autor tekstu: Anna Czajkowska

Zobacz także

1 aut

Ciekawość

Autor: Izabela Mikrut
28/05/2017
**Trzeba przyznać, że Magdalena Jastrzębska wie, jak zainteresować odbiorców życiorysem nieznanej im postaci z zamierzchł…
Diavolina

Uczucie

Autor: Izabela Mikrut
27/05/2017
**W 1902 roku Olimpiada Czertkowa ujrzała Gorkiego po raz pierwszy. Ponad trzydzieści lat później on - zniedołężniały, do…
F3aa06629e

O kobietach

Autor: Izabela Mikrut
24/05/2017
**Jarosław Molenda na pytanie postawione w podtytule książki „Podboje Boya. Tadeusz Żeleński – kobieciarz czy feminista” …
14948503677088831 jpg gallery.big iext49417621

Wymiana doświadczeń

Autor: Izabela Mikrut
23/05/2017
**Wszyscy znani publikują książki – w zasadzie dzisiaj sława zobowiązuje do tego, by zaistnieć na rynku wydawniczym. Nie …

Add comment btn