Recenzje

Mary Page Marlowe to księgowa z Ohio. Niczym szczególnym się nie wyróżnia. Ot, zwyczajna kobieta jakich wiele. Matka, żona, córka, kochanka. Nie jest wybitną pisarką, gwiazdą filmową ani genialną noblistką. Nie poleciała w kosmos, nie wygrała Tour de France, nie opatentowała żadnego wynalazku, nie walczyła na wojnie. A jednak kolejom jej życia przyglądamy się z rosnącym zaciekawieniem podczas niemalże dwugodzinnego spektaklu w gdańskim Teatrze Wybrzeże.

Sofa, stół, krzesła, łóżko, prysznic – prosta realistyczna scenografia z powtarzającym się kwiatowym motywem. To na jej tle obserwujemy życie Mary Page Marlowe. Wydarzenia nie są przedstawione chronologicznie. Obrazy-wspomnienia ukazujące bohaterkę w różnych momentach życia tworzą intrygującą układankę, którą widz w czasie trwania spektaklu składa w jedną całość. Widzimy dzieciństwo Mary Page, jej kolejne małżeństwa, próby ułożenia sobie relacji z dziećmi, jej młodość, błędy, chorobę i starość. A każdy z etapów jej życia kreuje inna aktorka. W ten sposób podkreślono główną myśl dramatu – w każdym momencie naszej egzystencji jesteśmy kimś innym. Po latach, we wspomnieniach, z trudem rozpoznajemy samych siebie.

Przez cały czas na scenie obecna jest najstarsza Mary Page. Schorowana, umierająca kobieta przypomina sobie własne życie. Obserwuje swoje młodsze wersje i zastanawia się nad przemijaniem. Jako młoda dziewczyna chciała podróżować, dokonać czegoś wielkiego. Z biegiem lat marzenia zaczęły tracić na znaczeniu, aż w końcu zupełnie zniknęły. Bohaterka straciła poczucie kontroli nad osobistym życiem. Karty tarota wróżyły jej wspaniałą przyszłość, jeśli tylko weźmie życie we własne ręce i pokieruje własnym losem. Ale Mary Page czuje, że wszystko co ją spotyka po prostu "dzieje się", a ona nie ma na to żadnego wpływu. Przyznaje to podczas sceny z psychoterapeutką. Kobieta ma wrażenie, że ciągle stwarza jakąś rolę - dla każdego inną. Robi to bezwiednie. Z tego powodu trudno stwierdzić, która Mary Page jest tą prawdziwą. Jako córka, żona, matka wypełnia funckje społeczne, ale to jej nie wystarcza. Te role ją uwierają. Ciągle chce być kimś więcej, ale poczucie braku kontroli nad własnym życiem skutecznie ją w tym hamuje.

Widz, razem z najstarszą wersją Mary Page, próbuje dojść do tego, kiedy i dlaczego bohaterka zamiast kierować swoją przyszłością zaczęła "płynąć z nurtem". Być może było to nieuniknione. Być może życie nie jest do końca efektem tylko naszych działań. Wpływ na nie mają warunki, w których dorastamy, rodzina, osoby z naszego otoczenia, genetyka... Mary Page mogła paść ofiarą tych uwarunkowań. Kiedy tylko zaczęła wypełniać społeczne role straciła poczucie tego, kim jest tak naprawdę - dla siebie, a nie dla innych.

Spektakl "Mary Page Marlowe" jest wielkim popisem aktorek Teatru Wybrzeże. Na szczególną pochwałę zasługuje Sylwia Góra-Weber, wcielająca się w główną bohaterkę w wieku czterdziestu czterech lat, a także w postać jej przyjaciółki Lorny. Świetnie wypadła także Katarzyna Z. Michalska i Katarzyna Kaźmierczak. Poruszającą kreację stworzyła Marzena Nieczuja Urbańska. Panowie stanowili tło dla swoich koleżanek, aczkolwiek i oni również zasłużyli na wielkie brawa.

Realistyczna scenografia Magdaleny Gajewskiej stanowiła idealne tło dla przeżyć głównej bohaterki. Raziły jedynie projekcje video, które nie pasowały do całości. Jednak gdańską realizację należy ocenić zdecydowanie pozytywnie. Prowadzenie postaci, ruch sceniczny, koncepcja spektaklu – za to brawa należą się reżyserowi spektaklu, Adamowi Orzechowskiemu. Podszedł do tekstu Lettsa z niezwykłym wyczuciem i profesjonalizmem. Efektem tego jest bardzo dobre przedstawienie, które powinno zagościć na scenie Teatru Wybrzeże na wiele sezonów.

autor tekstu: Weronika Seroka

Zobacz także

2e9cf1834073a26fafd18c0360fc

Życiorys myśliciela

Autor: Izabela Mikrut
18/07/2017
**Aleksander Hercen w ujęciu Wiktorii Śliwowskiej wypada bardzo barwnie nie tylko jako działacz i wolnomyśliciel – ale ró…
9788380971639

Studia

Autor: Izabela Mikrut
17/07/2017
**Chociaż pierwsze dzienniki Agnieszki Osieckiej są bardzo naiwne i pełne pensjonarskich wynurzeń, warto je prześledzić, …
Piotr machalica fot.piotr dlubak 800x533

PIOTR MACHALICA

Autor: Izabela Mikrut
17/07/2017
**Mój ukochany Młynarski** **rozmowa z Piotrem Machalicą** **Sztajgerowy Cajtung: Nie: kiedy, nie: dlaczego, ale JA…
5931630d565ad.jpg

Przygotowania do ślubu

Autor: Izabela Mikrut
17/07/2017
**Matka i brat Willow żyją raczej na uboczu, z dala od lokalnej społeczności. Po śmierci ojca kobieta przeprowadza się do…

Add comment btn