Recenzje

Plakatwww
14/02/18

Dyskutując na temat kultury, niezwykle często możemy spotkać się ze sceptycznym nastawieniem do opery. Widzowie chętnie próbują nowych form sztuki: w kinach, teatrach, a czasem nawet w filharmonii, lecz do opery rzadko zagląda nowicjusz. Zwykle jest to spowodowane strachem przed czymś przytłaczającym; przed wielką orkiestrą, monumentalną scenografią i donośnymi głosami.

I choć nierzadko trudno znaleźć w takim miejscu subtelność i lekkość, to Jacek Papis w swojej inscenizacji “Così fan tutte” w Operze na Zamku w Szczecinie pokazuje, że może być zupełnie inaczej.

Bardzo oryginalna myśl inscenizatorska reżysera sprawia, że arcydzieło Mozarta nabiera nowych znaczeń i wielu odcieni. Śledzenie kolejnych scen jest dla nas niczym oglądanie starych zdjęć z wakacji. Bowiem Papis w nietuzinkowy sposób łamie konwencję opery, często wręcz naśmiewając się z jej skłonności do megalomanii.

Akcję utworu umieszcza w małym okienku, przypominającym ekran kin studyjnych. Z początku trudno nam się do tego przyzwyczaić, lecz z biegiem czasu każdy kolejny kadr nas zachwyca. Zachwyca nas tym, jak bardzo przemyślany jest układ aktorów, rekwizytów, do tego stopnia, iż często chcielibyśmy taką scenerię oprawić i dumnie zawiesić na ścianie swojego domu.

Z każdą kolejną arią elementy opery buffa wręcz “wylewają się” ze sceny. Doskonali w swych rolach soliści trafnie przerysowują nakreślone grubą kreską przez Mozarta postaci. Z początku każdej sceny ożywają, by pod koniec znów móc zastygnąć w tajemniczej pozie.

W czasach drugiego z klasyków wiedeńskich, skomponowana przez niego komedia budziła wielkie kontrowersje. Po zaledwie kilku pokazach zniknęła z afisza na prawie trzydzieści lat. Publiczność odstraszał niemoralny temat wymiany kochanków oraz przerysowane libretto, którego “frywolność” krytykował nawet sam Ludwig van Beethoven.

Obecnie dzieło to uważane jest za jedno z największych osiągnięć opery komicznej. Widzowie coraz częściej dostrzegają w nim uniwersalne znaczenia oraz zauważają odnośniki do własnych związków, uświadamiają sobie, że sztuka kochania wcale nie jest taka prosta. Jak się okazuje, receptą na miłosne zawiłości może być tylko śmiech i pozytywne emocje, a tych w szczecińskiej realizacji z pewnością nie brakuje.

autor tekstu: Cezary Orłowski

Zobacz także

Jestem

Biblijni królowie

Autor: Anna Czajkowska
21/02/2018
**IX interdyscyplinarny festiwal wielkopostny Gorzkie Żale/Nowe Epifanie, który rozpoczął się w Warszawie w Środę Popielc…
816231c06b661b3e3c4827a8a67b4906 full

Pasja

Autor: Izabela Mikrut
20/02/2018
**Sy Montgomery kocha zwierzęta. Fascynują ją też ptaki – ze względu na piękno i inteligencję, na mechanizmy, których lud…
3c nie pozwolisz zyc czarown

Tortury

Autor: Izabela Mikrut
20/02/2018
**Jest ta powieść bardzo krótka, a do tego autor, Tomasz Kowalski, nie podaje w niej zbyt odkrywczych motywów. Opowieść p…
C4cc21ab4bdb60b77a5b837afa017e36 full

Na szczycie

Autor: Izabela Mikrut
20/02/2018
**„Annapurna” to klasyczna publikacja, która dzisiaj znakomicie uzupełnia półkę z literaturą górską. A że wspinacze dzięk…

Add comment btn