Recenzje

"Skrzypek na dachu" jest jednym z najbardziej znanych musicali na świecie. Chyba nie ma osoby, która choćby raz, nawet przypadkiem, nie słyszała piosenki „Gdybym był bogaty”, śpiewanej przez głównego bohatera. Podstawą libretta musicalu było opowiadanie Szolema Alejchema (1859-1916) pt. „Dzieje Tewjego Mleczarza”. Muzykę stworzył Jerry Bock, natomiast autorem słów jest Sheldon Harnick.

Premiera "Skrzypka…" miała miejsce na Broadwayu w 1964 roku. W 1971 Norman Jewison przeniósł musical na ekran kinowy. Posypały się Oscary: za najlepszą adaptację, piosenki, zdjęcia i dźwięk. Musical, podobnie jak film, do Polski dotarł w latach 80-tych ubiegłego wieku i od tej pory w formie musicalowej chętnie jest na różnych scenach wystawiany.

Polska prapremiera "Skrzypka na dachu" odbyła się w 1983 r. na deskach Teatru Muzycznego w Łodzi. Inscenizacja w warszawskim Teatrze Żydowskim powstała w 2002 roku i jest grana, przy pełnej widowni, do dnia dzisiejszego.

Historia opowiedziana w przedstawieniu wydaje się być prosta. Muzyka jest przyjemna, a słowa piosenek do bólu szczere. Być może z tego właśnie powodu, sięgają po to arcydzieło twórcy, realizując kolejne inscenizacje.

Akcja musicalu rozgrywa się na terenie carskiej Rosji. Tewje Mleczarz mieszka wraz z żoną Gołdą i pięcioma córkami w Anatewce, małym miasteczku zamieszkiwanym przez dwie społeczności: żydowską (której przedstawicielem jest m. in. rodzina głównego bohatera) oraz rosyjską. W tym czasie w państwie panuje napięta atmosfera – jest rok 1905, wielkimi krokami zbliża się rewolucja. Tewje jest jednak obarczony innym problemem – chce wydać za mąż swoje córki. Jego żona Gołda, niczym wyroczni, oczekuje słów lokalnej Swatki (Ernestyna Winnicka, która nie do końca wydaje się być uczciwą osobą. Scena rozmowy Gołdy z Jentą jest ciekawym obrazem wykorzystującym całą specyfikę humoru żydowskiego. Córki nie zgadzają się z propozycjami swatki i szukają prawdziwej miłości. Tewje musi dokonać wyboru - czy życie zgodnie z tradycją jest ważniejsze nad szczęście córek?

W „Skrzypku na dachu”, jak przystało na musical, jest dużo scen wypełnionych muzyką, śpiewem i tańcem. Wszystkie te elementy zostały brawurowo zainscenizowane zwłaszcza w scenie ślubu Cajtli, najstarszej córki Tewjego, z krawcem Motlem, najbardziej rozbudowanej w całości spektaklu. Podziwiamy żydowskie obrzędy weselne, poruszające dostojeństwem, pięknem i bogatą symboliką. Małżeństwo jest postrzegane tutaj niemalże jak świętość, dlatego nazywane jest Kiduszin - uświęcenie. Gdy na palcach zabłysną obrączki, goście wołają: "Mekudeszet!", czyli zaślubieni. Rozpoczyna się zabawa, oddzielnie mężczyzn i oddzielnie kobiet. Oglądamy brawurowy, precyzyjny taniec mężczyzn z butelkami na głowach, popisy chłopców w tańcach rosyjskich i wspaniałe choreografie zbiorowe.

Podczas wesela dochodzi także do symbolicznego przełamania tradycji, poprzez wspólny taniec mężczyzny i kobiety.

W prezentowanej muzyce można odnaleźć elementy starych rosyjskich romansów i folkloru żydowskiego.

W trakcie trwania przedstawienia, z miejsca na widowni, podczas zbiorowych utworów śpiewanych, dyryguje odpowiedzialna za przygotowanie wokalne aktorów, Małgorzata Hauschild. Zabieg rzadko dzisiaj spotykany, nadaje całości dodatkowej finezji.

Interesująco w spektaklu zostały wydobyte przemyślenia głównego bohatera, po każdej ze scen zbiorowych. Tewje wychodzi na proscenium, a tło - ludzie stojący za nim - stopniowo znika. Mleczarz jest biedakiem, ale jednocześnie filozofem, który zadaje poważne pytania.

"Skrzypek na dachu" pokazuje społeczność żydowską i to, jak ważna jest dla niej tradycja. Reżyser, Jan Szurmiej, przyznał, że realizacja tego musicalu była dla niego dużym wyzwaniem. Do swojej inscenizacji wprowadził modlitwy po hebrajsku, których w oryginale nie ma. Widzów oczarowuje nie tylko piękna muzyka, taniec i śpiew, ale także tajemniczość i egzotyka żydowskich obyczajów, zwłaszcza w scenie ślubu i zabawy weselnej. Spektakl porusza ponadto kwestie aktualne i bliskie każdemu człowiekowi; jego akcja, rozgrywająca się w małej Anatewce, mogłaby być umiejscowiona tak naprawdę wszędzie.

autor tekstu: Michał Janusz

Zobacz także

 box9593

„Boxality” – wyjście z pudełka w tanecznym show

Autor: Wojciech Giczkowski
22/11/2017
**„Życie jest jak pudełko czekoladek – nigdy nie wiesz, co ci się trafi” – powiedział Winston Groom w książce „Forrest Gu…
304a956d53eedced65dfaf996d54510b

BalletOFFFestival – wieczory pełne premier

Autor: Judyta Pogonowicz
22/11/2017
**Krakowskie Centrum Choreograficzne od wielu lat wspiera realizację spektakli tanecznych oraz promocję teatru tańca, w b…
Irena jarocka nie wroca te lata

Gorycz

Autor: Izabela Mikrut
21/11/2017
**Irena Jarocka na rynku wydawniczym – tym książkowym – istnieje wciąż dzięki swoim zapiskom i zestawowi wspomnień. Teraz…
9788381230575

Pożegnanie z rajem

Autor: Izabela Mikrut
21/11/2017
**Magda z cyklu Stajnia w Pieńkach to ta bohaterka, która musi zostać nagrodzona za odważne decyzje i Izabella Frączyk pr…

Add comment btn