Recenzje

63418 a152ef291
29/04/18

Ślady z Ionesco

Teatr Narodowy - scena przy Wierzbowej, Warszawa
Autor: Szymon Spichalski
**Elektroniczny zegar na ścianie ,,wybija” kolejne godziny. Zamiast cyfr na tablicy pojawiają się słowa: ,,it is five o’clock”, ,,it is half past hour”, itd. Pośrodku sceny stoi prostokątny stół z czterema krzesłami w stylu empire. Dramat Ionesco zostaje osadzony w przestrzeni, jaką mogli zapewne oglądać pierwsi widzowie tej sztuki w drugiej połowie XX wieku. Maciej Prus zdaje się odnosić do tradycji, która ukształtowała powszechnie ustaloną percepcję ,,Łysej śpiewaczki”.** Z jednej strony to
Fortepian pijany galeria 1
29/04/18

Le Vieux Piano

Teatr Narodowy - scena Studio, Warszawa
Autor: Karolina Korab
**„Mamo, mamo, fortepian....” Tom Waits. Przygarbiony facet w kapeluszu śpiewający przez megafon o czekoladowym Jezusie. Czy klimat półświatka spelun i pubów można przenieść na deski teatralne, tym razem Sceny Studio Teatru Narodowego? Być może, lecz w tym przypadku sukces jest połowiczny. Pozostał pewien niedosyt.** Na początek pochwały. Muzyka na żywo, udany przekład Romana Kołakowskiego, dobre wykonanie wokalne. Owacji na stojąco nie było, ale to nie powód by się do czegoś przyczepić. Czas
Madame galeria1
29/04/18

Porządek w strefie ekscesu

Teatr Narodowy - scena Studio, Warszawa
Autor: Wiesław Kowalski
**Z „Madame de Sade” zetknąłem się po raz pierwszy w Bydgoszczy. W 1988 roku Jarosław Kuszewski przygotował inscenizację w nieistniejącym już dzisiaj Teatrze Kameralnym. Pamiętam z jakim mozołem aktorki wtedy próbowały przedzierać się przez tekst, który został zagrany niemal bez skrótów. Zupełnie inaczej postąpił Maciej Prus w swoim najnowszym przedstawieniu, kondensując akcję sceniczną do półtoragodzinnego widowiska.** Maciej Prus w Teatrze Narodowym powrócił do tekstu Yukio Mishimy z 1965 r
79473 6ddc69c64
29/04/18

Koniec domowych baśni

Teatr Narodowy - scena przy Wierzbowej, Warszawa
Autor: Szymon Spichalski
**Teatr Grażyny Kani bezustannie ewoluuje. Reżyserka bierze co najlepsze z niektórych zjawisk teatru na zachodzie. Jej przedstawienia opierają się głównie na kameralnych dramatach. Pewnym standardem stały się teksty, w których nie pojawiają się więcej niż trzy postacie. Widzowie obcujący dłużej z teatrem z pewnością znają upodobanie Kani do narzucania szybkiego tempa. Zza iście thrillerowych rozwiązań wyłaniają się jednak prawdy o ciemnych stronach ludzkiej osobowości. Sensacyjna akcja nabiera ps
Dowod baner275 480 px
29/04/18

Fantazja na temat…

Teatr Narodowy - scena przy Wierzbowej, Warszawa
Autor: Kama Pawlicka
**Maciej Wojtyszko za punkt wyjścia do napisania sztuki „Dowód na istnienie drugiego” obrał spotkanie dwóch wielkich polskich pisarzy: Witolda Gombrowicza i Sławomira Mrożka. Choć dzieliła ich przepaść, obaj szanowali się, a Mrożek darzył Gombrowicza niezwykłym, wręcz nabożnym przywiązaniem, nazywając go szefem, patronem, padrone. W Teatrze Narodowym Wojtyszko występuje w podwójnej roli: autora i zarazem reżysera spektaklu.** Spotkania pisarzy odbywały się w pięknej scenerii południowej Franc
Udreka zycia 209x297 1088
29/04/18

My dwoje i kosmos

Teatr Narodowy - sala Bogusławskiego, Warszawa 
Autor: Szymon Spichalski
**Mody na Hanocha Levina ciąg dalszy. Teraz dramat izraelskiego twórcy trafił na deski Teatru Narodowego (chciałoby się powiedzieć – nareszcie). Wystawieniem ,,Udręki życia” zajął się sam Jan Englert, choć trudno powiedzieć, by była to stylistyka, w której słynny aktor i reżyser rzeczywiście się odnajduje. Jarmarczne teksty twórcy ,,Męki Hioba” jakoś nie pasują do wizerunku wzniosłego dżentelmena, na jakiego kreuje się dyrektor TN. Na szczęście z tej pozy nie zostaje w przedstawieniu praktycznie
Indeks
29/04/18

Kordian według Kordiana według Kordiana

Teatr Narodowy - sala Bogusławskiego, Warszawa 
Autor: Tomasz Flasiński
**Słowacki ostatnio pojawił się na scenie Teatru Narodowego przed pięciu laty, gdy Jerzy Jarocki wyreżyserował tu „Sprawę według Samuela Zborowskiego”. Ze strony Jana Englerta byłoby uczciwe, gdyby wyreżyserowany na podwójny jubileusz (teatru publicznego i własnej pracy twórczej) spektakl nazwał podług tej samej konwencji: „Kordian według Kordiana Juliusza Słowackiego”. W rzeczy samej przedstawienie Jarockiego może w porównaniu uchodzić za wzór pietyzmu wobec tekstu: u Englerta mamy między innymi
Kotka na goracym bla z8 big
29/04/18

Spektakl jednego aktora

Teatr Narodowy - scena przy Wierzbowej, Warszawa
Autor: Kama Pawlicka
**Miał być gorący tytuł tego sezonu, premierę zapowiadano z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem, widzowie nie zawiedli, czego nie można powiedzieć o reszcie. Ze sceny wieje nudą, spektakl jest niedopracowany, brak w nim solidnych ról i prawdziwych, soczystych relacji między postaciami. Większość aktorów gra dla siebie, zapominając o partnerach. Gdyby nie wspaniała rola Janusza Gajosa, która ratuje całość, wieczór w Narodowym uważałabym za stracony.** A szkoda, bo „Kotka…” Tennessee Williamsa to świ