1246

APOKALIPSA

Nowy Teatr

Warszawa

premiera: 29/09/2014
Madalińskiego 10/16, Warszawa,
Warszawa

czas trwania spektaklu:
120min
* wg rankingu teatrdlawas.pl

Najbliższe spekakle:

09/03/2018 20:00

10/03/2018 20:00

11/03/2018 20:00

Ceny biletów od
25zł
Ceny wejściówek od
20zł

OPIS SPEKTAKLU:

reżyseria: Michał Borczuch


Europę po dwóch wojnach światowych przenikają wciąż włókna i strzępy ideologii. Pier Paolo Pasolini udziela ostatniego wywiadu i w kilka godzin później ginie. Jego zmasakrowane ciało z plaży w Osti staje się ponurym prognostykiem dla Europy. Następnego dnia Oriana Fallaci pisze do niego list, ujawniając sekrety ich ambiwalentnej przyjaźni. U bram Włoch stoi obcy, by dołączyć do proletariackich mas... Michał Borczuch powołuje do życia bohaterów tamtych wydarzeń, i ówczesne konflikty, które dzisiaj nabierają śmiertelnej wyrazistości. Osobiste przekleństwa Pasoliniego i Fallaci stają się pożywką dla upiornych współczesnych postaci. Dobra córka i wyrodny syn starej dobrej Europy. Inspiracje przedstawienia Michała Borczucha tkwią w dwóch radykalnie wyrazistych a jednocześnie przeciwstawnych dyskursach traktujących o cywilizacji Zachodu i jej fantazmatycznym Innym – uosobionym w postaci wyznawcy Islamu, terrorysty, nielegalnego imigranta. Literacką inspirację dla scenariusza stanowią dwie postaci: ikona dwudziestowiecznego dziennikarstwa politycznego, Oriana Fallaci oraz reżyser, dramatopisarz i poeta, Pier Paolo Pasolini. Między wściekłością i dumą Fallaci i uwiedzionym postacią innego kontestatorem Pasolinim rozciąga się przestrzeń przedstawienia Borczucha. W krajobrazie kulturowej apokalipsy wyłaniającej się z wywiadu Fallaci z Fallaci, Borczuch doprowadza do spotkania umierającej na początku XXI wieku reporterki, „ostatniej Europejki”, i zamordowanego latach 70. w niewyjaśnionych okolicznościach reżysera, „wyrodnego syna Europy”. Trawieni przez obsesje, lęki, pożądania i melancholię, wybitni i jednocześnie małostkowi tworzą diagnozę kultury i społeczeństwa, w którym żyją. I umierają. Borczuch włącza się w tę dyskusję, stawiając pytania o to, w jaki sposób określając naszą europejską tożsamość podążamy w stronę Pasoliniego lub w stronę Fallaci.

Recenzje

Niedokończona Apokalipsa

Literacką inspiracją dla najnowszego spektaklu w reżyserii Michała Borczucha były dwie ikony dwudziestowiecznego dziennikarstwa politycznego: Oriana Fallaci i Pier Paolo Pasolini. Fallaci - włoska dziennikarka i pisarka, autorka książek "Wściekłość i duma", "Siła rozumu", "Wywiad z samą sobą. Apokalipsa"; wnikliwie obserwując rzeczywistość polityczno-społeczną Europy i Islamu, porównywała ją do apokaliptycznej, biblijnej wizji świata Jana Ewangelisty. Nowa Wojna trojańska, tocząca się między Zachodem a Bliskim Wschodem, to triumf islamskiego terroryzmu, którego momentem granicznym staje się jedenasty września 2001 roku - zamach na World Trade Center w Nowym Jorku. Fallaci dostrzega powolny rozpad rzeczywistości, triumf brutalnej ideologii, której nie boi się nazwać "nowym hitleryzmem". Pasolini to włoski reżyser, scenarzysta, poeta i eseista; skandalista i homoseksualista; twórca kanonicznych filmów takich jak "Ptaki i Ptaszyska", "Król Edyp", "Teoremat" czy "Ewangelia według św. Mat … czytaj więcej

Add review btn
Autor: Robert trębicki
25/05/17

„apokalipsa” to trudny w ocenie spektakl. Wszak to spektakl w Nowym, a tam spektakle są zazwyczaj na poziomie mistrzowskim, zarówno na hipsterskiej widowni, jak i na gwiazdorskiej scenie. I widzimy mnóstwo chaotycznych scen, mam wrażenie że bazujących na improwizacji, zaskakiwaniu aktorów siebie nawzajem i oczekiwaniu co z tego wyniknie. O ile postać Oriana Fallaci zmusiła mnie do zainteresowania jej osobą i odkryciu, że ta niezwykła kobieta już dawno odkryła prostactwo bolkawałęsy, Paolo Pasolini okazał się trudnym do przełknięcia komunistycznym gejem, którego historii nie chce mi się zgłębiać, a Kevin Carter okazał się mistrzem jednego zdjęcia – słynny sęp czekający na śmierć zagłodzonego dziecka – który nie poradził sobie życiowo z tym ujęciem. I aktorsko to wszystko jest pokazane na scenie. Powiedziałbym że w sposób wręcz teatralnie dramatyczny, tyle że atrakcyjny wyłącznie dla aktorów – to oni się bawią na scenie, to oni robią sobie niespodziewane tekstów psikusy, ale na widowni niestety odbiór jest makabryczny, nuda panie nuda, ale na uwagę zasługuje zakamuflowany wątek pseudo uchodźców, zakamuflowanych terrorystów, z którymi zachodnia europa wciąż tak bardzo się pieści, wysyłając przeciw bombom, rysunki na chodniku. Mam wrażenie że miało wyjść bardzo pro, wyszło bardzo dobrze – przeciw. Ale gdy słyszę na koniec że nie mają na klimatyzację a zafundowali sobie maszynę do sztucznego śniegu, to tak nie wiem czy dobrze zrobiłem że na ten spektakl przyszedłem. Spektakl generalnie warto zobaczyć tylko nie wiem czy warto polecać...

czytaj więcej
Autor: Adam siwicki
30/12/16

Pomimo nagród i przychylności niektórych krytyków spektakl uważam za nieudany. Teraz grany jest w nieco innej obsadzie niż na premierze. Może warto sprawdzić czy coś się zmieniło.