Naglowek dozywocie teatr polski conf550x331   m

DOŻYWOCIE

Teatr Polski im. Arnolda Szyfmana w Warszawie, Duża Scena

Warszawa

premiera: 29/01/2015
ul. Karasia 2,
Warszawa

czas trwania spektaklu:
135min
* wg rankingu teatrdlawas.pl

Najbliższe spekakle:

Ceny biletów od
20zł
Ceny wejściówek od
20zł

OPIS SPEKTAKLU:

reżyseria: Filip Bajon


"Dożywocie" to jedna z trzech najlepszych komedii Fredry, ukazująca świat kapitału i kapitalistów. Jej głównymi bohaterami są ofiary wszechwładzy pieniądza: lichwiarz Łatka, nicpoń i hulaka Leon Birbancki oraz podupadający finansowo ziemianin Orgon. Motyw dożywocia, czyli stałych procentów od zdeponowanego majątku, stał się znakomitym kluczem do podwójnej intrygi – rzec można miłosnej i finansowej. Łatka, wszedłszy w posiadanie dożywocia Birbanckiego, staje się jego tajemniczym aniołem stróżem. Wiedząc, że śmierć podopiecznego pozbawiłaby go zysków, nie szczędzi zabiegów by uchronić swoją żywą lokatę przed zgubnymi skutkami hulaszczego życia. Jednocześnie widząc marność swych starań, próbuje zbyć dożywocie innemu lichwiarzowi – Twardoszowi, któremu zachwala zdrowie i kondycję Birbanckiego niczym najlepszy produkt bankowy gwarantujący długofalowe, pokaźne zyski. Równolegle ze sprawami biznesowymi Łatka prowadzi swoje sprawy uczuciowe. Planuje rozkochać w sobie i skłonić do małżeństwa Rózię – córkę Orgona. Sądzi, że dziewczyna, rozumiejąc zasady, które rządzą światem, pójdzie za niego, by ratować tonącego w długach ojca. Ostatecznie żadna z inwestycji Łatki nie przynosi oczekiwanego zwrotu. Dla Filipa Bajona, który wielokrotnie realizował klasykę polską w kinie, teatrze i telewizji, "Dożywocie" jest opowieścią nie o jednym, a o wielu wilkach z Wall Street – ludziach którzy mogli mieć wszystko, mieli niemal wszystko i wszystko stracili, ponieważ myśląc, że kochają życie kochali tylko pieniądze.

Recenzje

Byle… do finału

Teatr Polski w Warszawie, Aleksander hrabia Fredro, „Dożywocie”, Filip Bajon, na scenie najczęściej obsadzani aktorzy przy Karasia. Efekt? Cisza niemalże podczas trwania całego spektaklu. Ta znamienna reakcja wystarczyłaby za recenzję tego, jak się nietrudno domyśleć, nieudanego spektaklu z tytułem, w którym przed laty tryumfy święcili Jerzy Kreczmar, Andrzej Łapicki, Wojciech Pszoniak, Jan Englert czy Wiesław Drzewicz. Niestety, reżyser najnowszej inscenizacji nie do końca uwierzył w moc Fredrowskiego humoru i w siłę jego obserwacji natury ludzkiej, dlatego postanowił dopisać kontekst i komentarz daleko wychodzący poza już wcześniej stosowane przez reżyserów zabiegi typu działań groteskowych czy stylizujących. Objawiający się w ten sposób - co by nie mówić - brak lojalności wobec autora i brak poszanowania dla świata przedstawionego, wiersza i języka, mści się na ostatniej premierze w Polskim niemożebnie. Próby przewartościowania Fredrowskiej rzeczywistości i zawartej w niej obycz … czytaj więcej

Add review btn
Autor: Robert trębicki
06/06/17

Ojciec wjeżdżający na saniach, mijający wychudzone nagie kobiety w giełdowej sali pełnej maklerów, stuka do drzwi tekturowej wieży, gdzie jego córka ugania się po schodach z tytułowym dożywotnim bohaterem, który nie dość że ukrywa się przed swoim mentorem, to w pijanym widzie zaprasza te dziewczę do balonu latającego pod sufitem teatru, do tego cały czas mówią wierszem. Pomieszanie czasów, kursy giełdowe, gołe baby, chlanie na umór, i Fredro. Fredro jest bardzo zabawny, ale tym razem nie bardzo zrozumiałem o co tu chodzi. Aktorsko bardzo dobrze, Kwiatkowski , Kuśmider, Cwyrus, Gajewski – zagrane, tylko jakoś tak bez przekonania że bierzemy udział w czymś świetnym, wręcz doskonałym. To niestety czuć na widowni. Szkoda. mogło być znakomicie...

czytaj więcej
Autor: Adam siwicki
16/01/17

To raczej porażka teatru i porażka reżyserska Filipa Bajona. Zmarnowany potencjał literacki i aktorski jednocześnie. Zdecydowanie odradzam. Szkoda czasu!