Wichrowe wzgorza plakat 2012 11 14 530x682

Wichrowe Wzgórza

Teatr Studio im. Stanisława Ignacego Witkiewicza

Warszawa 

premiera: 16/11/2012
pl. Defilad 1 (PKiN] ,
Warszawa 

czas trwania spektaklu:
195min
* wg rankingu teatrdlawas.pl

Najbliższe spekakle:

03/04/2018 18:30

04/04/2018 18:30

05/04/2018 18:30

Ceny biletów od
40zł
Ceny wejściówek od
30zł

OPIS SPEKTAKLU:

reżyseria: Kuba Kowalski


Hollywood zobaczyło w Wichrowych wzgórzach materiał na wielki melodramat, opowieść o tragicznej miłości w efektownej scenerii ponurych wrzosowisk. Adaptując powieść na potrzeby filmu uproszczano jej wymowę, uładzano bohaterów, wreszcie amputowano jej kluczową drugą część – banalizując w ten sposób arcydzieło Emily Brontë. (...) Próbujemy z Julią Holewińską spojrzeć na Wichrowe Wzgórza jak na swoistą „encyklopedię miłości”. Brontë zawarła w swojej powieści niezliczoną ilość wzorców miłosnych relacji, od tych bratersko-siostrzanych, poprzez miłość rodzicielską i synowską, koncentrując się wreszcie na związkach kochanków. Dokonując wiwisekcji uczuć stawia swoją główną bohaterkę Katarzynę przed fundamentalnym wyborem między tym, co racjonalne, kontrolowane, gwarantujące rozwój, ale i stawiające wzajemne ograniczenia, a tym, co irracjonalne, niebezpieczne, twórcze, ale i autodestrukcyjne. Relacja Katarzyny i Heathcliffa, najistotniejsza zarówno w powieści jak i naszej adaptacji, to utopijna wizja miłosnego związku funkcjonującego poza jakimkolwiek kontekstem kulturowym: uczucie łączące przybrane rodzeństwo wymyka się klasyfikacji, istnieje poza językiem czy konwenansem, jest gwałtowne, nie uznaje kompromisów, jest wreszcie niebezpieczne i destrukcyjne. Uwaga! Spektakl dla widzów dorosłych.

Recenzje

Wzgórza bez wichru

Każda próba przeniesienia "Wichrowych wzgórz" na scenę to porywanie się z motyką na słońce. Nie będę więc odnosił inscenizacji z Teatru Studio do pierwowzoru literackiego. Zwłaszcza, iż zgodnie z deklaracjami, powieść Emily Brontë miała być jedynie inspiracją, punktem wyjścia dla twórców spektaklu. Założeniem Julii Holewińskiej (dramaturgia) i Kuby Kowalskiego (reżyseria) było stworzenie spektaklu awangardowego i rozbicie toku narracyjnego. Owo poszarpanie ciągu fabularnego jest dosyć przypadkowe i chyba nie jest do końca przemyślane. Spełnia jednak dosyć ważne funkcje. Jest sposobem na ucieczkę od kiczu i wprowadza element niepewności, co przy powtarzaniu ciągle tych samych i - po pewnym czacie - przewidywalnych chwytów, pozwala na utrzymanie skupienia widzów. Aktorzy starają się jak mogą. Mimo niezaprzeczalnego ich zaangażowania, nie widzę jednak jakichkolwiek uczuć, nie widzę pasji i namiętności, od których powieściowe "Wichrowe Wzgórza" podskórnie kipią. Na scenie widzimy Mo … czytaj więcej

Add review btn
Autor: Aleksandra Tutak
23/04/14

Wybierając się na spektakl „Wichrowe wzgórza” miałam mieszane uczucia, nastawiałam się na wyciskacz łez w stylu filmowej adaptacji powieści Bonte. Jednak już scenografia mnie zaintrygowała, a z każdą minutą napięcie i zainteresowanie sztuką zaczęły rosnąć. „Wichrowe wzgórza” w interpretacji teatru Studio są brutalną, prawdziwą, bezkompromisową opowieścią o różnych rodzajach miłości: miłości pełnej namiętność ale jednocześnie destrukcyjnej, miłości bezpiecznej i „rozsądnej” czy też miłości dla której skłonni jesteśmy być poniżani. Aktorzy sprawnie żonglują pomiędzy różnymi emocjami, w sposób tak przekonujący, że trudno pozostać obojętnym na to co się widzi. Gra aktorska jest fantastyczna, główna czwórka aktorów nie bez przyczyny została wyróżniona za swoje kreacje aktorskie. Gorąco polecam. Naprawdę warto.

czytaj więcej