Kalino malino plakat

Kalino malino czerwona jagodo

Teatr Soho 

Warszawa 

premiera: 05/10/2012


czas trwania spektaklu:
105min
* wg rankingu teatrdlawas.pl

Najbliższe spekakle:

27/02/2018 19:30

28/02/2018 19:30

Ceny biletów od
20zł
Ceny wejściówek od
0zł

OPIS SPEKTAKLU:

reżyseria: Igor Gorzkowski


“Kiedyś to ja miałam nogi” – wzdycha Józia. I nagle cztery stare, schorowane, zmęczone życiem baby przenoszą się w czasie. Poznajemy historię ich życia, ale przede wszystkim młodzieńczych miłości. Młodość i starość, dojrzałość i naiwność, męskość i kobiecość, radość i tęsknota – przeplatają się w pieśniach, wspomnieniach i muzyce, budujących tą ponadczasową opowieść. Gdy kobiety wrócą na swoje stałe miejsce na ławce przed chatą, będą znowu stare, ale wspomnienia dodadzą im sił, by przeżyć kolejny dzień. Spektakl “Kalino malino czerwona jagodo” to kolorowa, radosna i wzruszająca opowieść o kurpiowskich kobietach, w której wiele współczesnych dziewczyn odnajdzie także fragmenty własnych historii.

Recenzje

W (nie)zwykłym świecie czystych prawd

"Kalino malino czerwona jagodo" to kolejny piękny i mądry spektal Studia Teatralnego Koło w Warszawie. To ciekawa historia czterech kobiet, które pod koniec życia próbują je podsumować i próbują je nam opowiedzieć. Posągowe, skamieniałe postaci wiejskich bab nieoczekiwanie ożywają, by pokazać nam, kim są, co myślą, co czują. Ożywają, by pokazać nam swój świat - świat prostych zasad i nieskomplikowanych wartości. Kiedy zaczynają wspominać swą młodość, nagle zrzucają skorupy cepeliowskich strojów i przemieniają się w młode, piękne i powabne, wiejskie dziewczyny, które stoją u progu życia i inicjacji seksualnej. Każda z nich snuje swoją niezwykle prostą, ale i ciekawą, wzruszającą opowieść o zalotnikach, o ślubie, o mężu i o dzieciach. Opowieść każdej dziewczyny pokazuje zderzenie prostych i skromnych marzeń z szorstką, twardą rzeczywistością chłopskiego życia. Opowiadanie staje się też pretekstem do opisania ciekawych zwyczajów związanych np. z zalotami, oświadczynami i wesele … czytaj więcej

Add review btn
Autor: Robert trębicki
30/04/17

Długo polowałem na spektakl „Kalino Malino Czerwona Jagodo”, i choć premiera miała miejsce z pięć lat temu to do tej pory nie udało mi się go zobaczyć w repertuarze teatru soho, czy jakiegokolwiek teatru czy klubu kultury. A szkoda bo spektakl jest tak prosty do ogarnięcia dekoracyjnie, że każdy dom kultury, każda klubowa sala, byłaby w stanie zaprosić ten spektakl, robiąc dobrą robotę do wypełnienia misji kulturalnej wśród okolicznych mieszkańców. Wreszcie po jakimś roku od zamiaru, zobaczyłem to cudo na deskach teatr ochoty. Cudo? tak - cudo. Przede wszystkim znakomity pomysł. Gdy w pierwszej scenie widzimy wiejskie baby gadające na ławce, to mimo zabawności tych rozmów zaczyna się rodzić obawa, że zostanę potraktowany cepeliadą. A tu po kilku zabawnych rozmowach, aktorki zrzucają regionalne pasiakowe kiecki, i piękne niczym motyle z pąku, zaczynają opowieść o swoim życiu , swojej młodości, swych miłościach i rozterkach. Opowiadają historię swego życia, a każda z nich jest piękna. A to jak to robią jest w tym spektaklu najpiękniejsze. Oprócz swoich ról, każda z pań wciela się w role męskie, i robi to absolutnie uroczo i fantastycznie. Tak tak, spodnie podciągnięte pod pachy, przejście sceny w trzy kroki , gwizd na palcach, czy idiotyczny męski rechot, są znakomicie zagrane i przeurocze w swej przerysowanej prawdziwości. A aktorsko? Olga Omeljaniec już widziałem na scenicznych deskach i nie było to udane spotkanie, jakże tu byłem zdumiony i pozytywnie zaskoczony jej nowym wcieleniem aktorskim i atrakcyjnym wizerunkiem scenicznym. Bardzo duża zmiana, świetna gra, pozytywna energia aż bije po oczach. Super! Kolejna pani to Aleksandra Grzelak, również już widziałem na scenicznych deskach i było to tragiczne spotkanie, tu absolutne pozytywne zaskoczenie bo aktorka oprócz świetnej gry , bierze na siebie rolę mistrza ceremoni, i robi to znakomicie. Już sprawdziłem repertuary teatrów i w najbliższym czasie nadrobię zaległości w oglądaniu pani Aleksandry. Diana Zamojska stworzyła kreacje najbardziej tajemniczą, najbardziej nieprzystępną, ale w swej dziewczęcości chyba najbardziej wdzięczną i swojską, szczególnie w chwilach zniecierpliwienia niezdecydowaniem oblubieńca. Do tego wspaniały głos! Super! I ostatnie nazwisko z afisza to Natalia Sikora. Natalia to absolutny diament tego przedstawienia. To jak śpiewa, jak mówi, jak się zachowuje robi piorunujące wrażenie. Jej mimika , jej sceniczna fizyczność, jej zaangażowanie w ten spektakl powodują, że staję się wyznawcą jej aktorskiego talentu. Jestem zauroczony! Znalazłem również jej talenty poza teatralne, i choć muzyka którą wykonuje nie leży w kręgu mych zainteresowań, to z przyjemnością usłyszę jej wokalne umiejętności. Mam również wielką nadzieję, że jej aktorski talent zostanie doceniony przez bardziej komercyjne sceny. To diament który na pewno rozbłyśnie, tylko trzeba dać mu tę możliwość! NapSijmy się ;) „Kalino Malino Czerwona Jagodo” zaliczam do czołówki spektakli obejrzanych w tym roku, a trochę tego już zobaczyłem. Świetny pomysł, świetna reżyseria , życiowy temat , świetne aktorstwo. Aaa zapomniałbym o muzyce granej na żywo, jest równie znakomita! Polecam! Mus do zobaczenia!

czytaj więcej