Zakup

ZAKUP Z DOSTAWĄ NA MIEJSCE

Wrocławski Teatr Współczesny im. Edmunda Wiercińskiego

Wrocław

premiera: 09/10/2016


czas trwania spektaklu:
60min
* wg rankingu teatrdlawas.pl

Najbliższe spekakle:

03/01/2017 19:00

04/01/2017 19:00

05/01/2017 19:00

28/02/2017 19:00

Ceny biletów od
10zł
Ceny wejściówek od
0zł

OPIS SPEKTAKLU:

reżyseria: Marek Fiedor


Tymoteusz Karpowicz, Zakup z dostawą na miejsce (W dwóch ratach). Sztuka napisana w latach 1968 – 1970, publikowana w zbiorze „Dramaty zebrane” [1975], do tej pory na scenie nie wystawiana. Pani Domu, podczas gdy Pan Domu przebywa w pracy, decyduje się na całkowitą wymianę starych mebli na nowe. W domu Państwa pojawia się Dostawca i dwaj Tragarze, by przeprowadzić tę dość radykalną, ale - jak się okazuje - możliwą do wykonania operację. Gdy jednak dochodzi do realizacji niecodziennego, trochę ekscentrycznego zamiaru, zaczynają pojawiać się komplikacje. U Karpowicza bowiem nic nie jest takie, jakie być powinno – przynajmniej gdyby o bytach i rzeczach sądzić z ich nazwy. Wnętrze mieszkania jest nie tylko architektoniczną przestrzenią, meble – przedmiotami użytku a Dostawca i Tragarze – pracownikami firmy handlowej. Realia życia przełomu lat 60-tych i 70-tych, przetworzone w surrealistycznym porządku, stają się tłem dla tragikomicznej opowieść o małżeńskiej zdradzie. Albo o zmaganiach głównej bohaterki ze sobą samą – jak kto woli. Do głosu dochodzą niespełnione pragnienia i głęboko skrywane pokusy tłumione do tej pory przez nudę i jałowość szarej codzienności. Stawką w tej grze jest życie w zgodzie ze sobą samą, na nowo odkryty, właściwy kształt swej tożsamości, zaś przeciwnikiem – dość nieoczekiwanie okazuje się – sumienie. Pani Domu wyznaje: „Przeżyłam coś bardzo pięknego i bardzo grzesznego zarazem. Zdawało mi się, że byłam sobą. To kazirodztwo, prawda?” Czy jednak całkowite „przemeblowanie” wnętrza jest możliwe? Choć w pewnym momencie życia wydaje się być naturalne, wręcz konieczne. A może pojawienie się nieoczekiwanego kochanka – Dostawcy to tylko rojenia znudzonej Pani Domu, której czas upływa na słuchaniu radia, odkurzaniu mieszkania i rozmowach z krzesłem? Jak w Piękności Dnia Bunuela – nie mamy pewności czy seksualnych doświadczeń bohaterka nie przeżywa tylko w wyobraźni. A może to sam pojawiający się w finale Pan Domu wciela się w postać zmysłowego Dostawcy, odgrywając z własną żoną perwersyjny rytuał – jak w Kochanku Pintera? Z pewnością surrealistyczna, niczym nie skrępowana żonglerka tropami i znaczeniami bliższa jest Karpowiczowi niż mozolne konstruowanie scenicznego symbolu. I bliższa jest teatrowi.

Recenzje

Podróż dźwiękowa

Na początek banał: najważniejsze podróże to te w głąb siebie. Decyzji o ich rozpoczęciu najczęściej nie podejmujemy jednak świadomie. Zostajemy do nich skłonieni przez sytuacje zewnętrzne, zarówno te pozytywne, jak i negatywne. Podróż rozpoczyna się więc mimowolnie, dyskretnie przemeblowując sposób myślenia i zachowania. Przykładem takiego „przemeblowania” – dosłownie i w przenośni – jest historia, która wyłania się z dramatu Tymoteusza Karpowicza „Zakup z dostawą na miejsce”. Na poły tragiczna i komiczna opowieść o materialnej niestałości, która trwale przemienia, a w przypadku tej realizacji mogę śmiało napisać: performuje. Mamy bowiem do czynienia nie ze spektaklem teatralnym sensu stricto, ale z performatywnym czytaniem dramatu, wyreżyserowanym przez Marka Fiedora. Jak to z czytaniami bywa, aktorzy mają przed sobą rozłożone pulpity z tekstem sztuki i w miarę w statecznych pozach dokonują interpretacji. Główną treść niesie przekaz głosowy, a gesty i ruchy ograniczone są do minimum … czytaj więcej

Add review btn