Biedermann i podpalacze plakat

BIEDERMANN I PODPALACZE

Teatr Polski we Wrocławiu

Wrocław

premiera: 19/05/2017
Gabrieli Zapolskiej 3, 50-032 Wrocław,
Wrocław

czas trwania spektaklu:
110min
* wg rankingu teatrdlawas.pl

Najbliższe spekakle:

27/10/2017 19:00

28/10/2017 19:00

29/10/2017 18:00

Ceny biletów od
40zł
Ceny wejściówek od
15zł

OPIS SPEKTAKLU:

reżyseria: Silke Johanna Fischer


Do willi Biedermanna przychodzą podpalacze. Wyglądają bardzo niewinnie – jeden to bezrobotny zapaśnik, drugi były kelner. Biedermann daje im jeść, a nawet pozwala spać na strychu. Chce wierzyć, że nie są podpalaczami. Dwaj młodzi ludzie wcale się jednak nie krępują. Nawet nie udają. Na strychu Biedermanna magazynują beczki z benzyną. Świat zostaje podzielony na dwoje – wewnętrzny, symbolizowany przez dom Biedermanna, i zewnętrzny, który tworzy zróżnicowana grupa: bezdomnych, uciekinierów, terrorystów. Oglądamy rzeczywistość, w której to, co sztuczne, przeciwstawia się temu, co naturalne. Prawda walczy o istnienie z fałszem, wolność próbuje nie ulec totalnej inwigilacji, a uczciwość wydaje się w zaniku. Jako "strategia na życie" dominuje Kłamstwo. W inscenizacji Silke Johanny Fischer podpalacze przybywają jako dwa demony. Stawiają trudne pytania i rozdrapują bolesne rany, szczególnie niewygodne wtedy, gdy człowiek traci swoje człowieczeństwo, a istotą jego funkcjonowania jest bezduszność. Sztuczności Biedermanna przeciwstawiona zostaje siła naturalności.

Recenzje

Rozum pozwala uniknąć niejednego

**Spotkać już na przy wchodzeniu na widownię Agatę Skowrońską, wrzucić jej do żebraczego kubeczka pieniążek i niespodziewanie dostać teatralne zapałki w dowód wdzięczności – czy może być lepsze rozpoczęcie spektaklu? Ela potem jak zwykle narzekała, że ta wybitna aktorka znów nie dostała żadnej z głównych ról, ale przecież i tak widzieliśmy ją aż w czterech drugoplanowych, w tym – jako Wdowę z prawdziwymi łzami w oczach. A na dodatek – w bardzo dobrym przedstawieniu, bo i scenografia, i aktorstwo, i emocjonalne ząbki dobrze wgryzły się odpowiednio: w oczy, w uszy i w serce.** Napisana pierwotnie jako słuchowisko, a później przerobiona na potrzeby sceny sztuka Maxa Frisha niestety, pomimo upływu ponad sześciu dziesięcioleci, nie zestarzała się, a w przeciągu ostatnich lat – na co wskazują postępy skrajnej prawicy w Europie – nawet odmłodniała. Odczytywana niegdyś jednoznacznie jako parabola hitleryzmu, obecnie może dotyczyć także innych ksenofobicznych ideologii, nie stroniących od mas … czytaj więcej

Add review btn