Instynkt promo mest 2

INSTYNKT MACIERZYŃSKI

ME/ST Duet Artystyczny

Warszawa

premiera: 11/11/2017
Ul. Makolągwy 11/15, 02-811 Warszawa,
Warszawa
* wg rankingu teatrdlawas.pl

Najbliższe spekakle:

05/03/2018 18:30

Ceny biletów od
65zł
Ceny wejściówek od
0zł

OPIS SPEKTAKLU:

reżyseria: ME/ST Duet Artystyczny


To monodram Magdaleny Engelmajer inspirowany doświadczeniami związanymi z okresem ciąży, porodem oraz pierwszymi miesiącami spędzonymi z dzieckiem. Na scenie obok aktorki pojawi się jej synek Maksymilian, który od pierwszych tygodni życia współuczestniczy w próbach oraz działaniach artystycznych twórców TEATRU ME/ST. Inscenizacja przedstawienia łamie konwencję spektaklu teatralnego i staje się rodzajem dokumentu, w którym aktorka z ujmującą szczerością opowiada o najbardziej intymnych chwilach związanych z trudami bycia matką i twórcą teatralnym. Jak wychowywać dziecko w świecie przeładowanym informacjami, video-blogami oraz poradami lekarzy dotyczącymi tego co jest dobre, a co złe? Jak pogodzić macierzyństwo z wolnym zawodem, który nie pozwala na urlop i przerwę w pracy?
Add review btn
Autor: Robert trębicki
22/02/18

Do tej pory byłem na dwóch spektaklach TEATR ME/ST i były to dobre spektakle. niespodziewanie w ostatnią niedzielę, wybrałem się na najnowsze dziecko tego teatru... i oniemiałem. Tak, słowo DZIECKO jest tu bardzo istotne – a w spektaklu „instynkt macierzyński” gra główną rolę. Główna aktorka tearu me/st urodziła syna, i jako osoba kreatywna zrobiła o tym spektakl. Magdalenę z poprzednich spektakli pamiętam jako aktorkę stanowczą, pewną, rozpierdalająca świat, oschłą, mocną, wręcz nienawidzącą szarej rzeczywistości świata zewnętrznego. A tu, no proszę , wręcz zatraca wszystkie te rzeczy pazury schowane, wzrok łaskawy, uśmiech wysłany do widza – tak, tu widz jest istotnym elementem przedstawienia – słuchajcie ludzie, opowiem wam swoja historię – tak chcę się podzielić z wami moją historią – i to jest autentyczne, szczere, i świetne, bo w tej opowiesci otacza Ją aura matczynej miłości. I oto widać , i to czuć... Są takie momenty na telebimie, gdzie myślę zaraz , zaraz, czy to jest ta sama osoba co na scenie? ta sam Magdalena Engelmajer ? Tak, ta sama, na telebimie spuchnięta, nie umalowana, zmęczona,wkurwiona, pragnąca odrobiny snu, a na scenie? Na scenie jest przeurocza., ciepła, miła, chce opowiedzieć całemu światu o swym szczęściu. Pomysł wystawienia na widok publiczny swej ciąży, porodu, i pierwszych chwil macierzyństwa, to pomysł może karkołomny, może wręcz szaleńczy, ale do momentu, gdy nie zobaczy się głównego powodu tego spektaklu: syna Maksymiliana. Cały czas zachodzę w głowę, jakich sztuczek, jakich czarów musiała dokonać przeurocza w swej osobistej roli aktorka by Maksymilian przez dobrą godzinę czasu był ozdobą spektaklu, i nawet przez moment nie jęknął ,nie zapłakał, czy zamarudził. dzieciak chodzi, gaworzy, śmieje się, potyka, upada, tańczy, i przykuwa uwagę widzów - bez świadomości uczestnictwa w przedstawieniu -jest jego gwiazdą,to że w tekście słyszymy jak to byłam, jak to sobie wyobrażałam, jak jest, to jest ważne, ale najważniejsze jest ten moment w którym Maksymilian zaczyna tańczyć, to moment gdy Maksymilian rzuca uwielbienie widowni, bo na wielkim telebimie pojawia się mama. Bez aktorskiego anturażu, ot zwyczajna polska mama – i mówi, i Maksymilian jest w to zapatrzony – piękny widok. Osobna sprawą jest doskonała oprawa muzyczna, przygotowana przez resztę liter w tytule Teatr ME/ST, chylę czoła –kołysanki zdesperowanego rodzica powinno się wydać co najmniej na autorskim cdr ;) są świetne. Tak, spektakl „instynkt macierzyński” to znakomity pomysł na spektakl który nigdy się nie kończy – z ciekawością wybiorę się za kilka miesięcy by zobaczyć jak teraz Maksymilian się prezentuje, z ciekawością wybiorę się za rok, za dwa, może Maksymilian już będzie zaczepiał widzów, może za 5 lat będzie dyskutował z widzami, za 15 będziemy oglądać jego młodzieńczy bunt... no może trochę się zagalopowałem, ale tak widzę ten spektakl. W teatrze me/st zawsze widziałem świetne pomysły i własne spojrzenie na teatr. Ale to matczyne spojrzenie przebija wszystkie inne. Jak na razie to jeden z najlepszych spektakli które widziałem – dopiero jest luty ale jestem przekonany , że „instynkt macierzyński” będzie w czołówce mojego rankingu roku teatralnego, bo to po prostu fajny, ciepły spektakl, mocno kibicuje , mając świadomość ze te wszystkie rzeczy są robione z pasji, i wsparcia widzów i tym bardziej polecam. dla mnie – obecność obowiązkowa! Mam nadzieję że jeszcze w tym roku po raz kolejny zobaczę :D Szczerze polecam!

czytaj więcej